Cześć!
Ostatni raz kubek skrzypokrzywy wypiłam 9tego września więc pora na podsumowanie:)
FAKTY
+ lubiłam się w to bawić a herbatka mi smakowała:D
+ herbatkę piłam przez 65 dni
+ przeważnie jeden kubek dziennie, zdarzały się dwa
+ największy przyrost zarejstorwałam w pierwszym miesiącu
+ przyrost ogólnie około 3cm. Odrost skoczył z 8 -> 11 cm :)
+ spodziewałam się większego cudownego wręcz przyrostu, ale moje włosy prawdopodobnie nie rosną nawet 1 cm na miesiąc więc w sumie jestem zadowolona
+ zapewne jeszcze powtórzę kiedyś ta kurację, ale tylko przez 1 miesiąc, potem odstawię
+ chciałam napisać, że nie zauwazyłam baby hair, ale właśnie wczoraj je jednak dostrzegłam:) Po prostu zaczynają dorastać do rozmiarów w których je widać
+ wzmocnienie paznokci, rzęs i zagęszczenie brwi;)
Minusy kuracji:
- trzeba uważać na wypłukiwanie witamin, szczególnie B1
- nie każdemu będzie odpowiadał smka i sposób przygotowania
- nie zahamowało mi wypadania włosów, a pod koniec wypadały mi bardzo :(
- wysyp na buzi na początku kuracji. Na szczęście u mnie nie był duży
- wysyp po odstawieniu. Własnie go przeżywam, jest fajnie :D
- grubsze włoski na nogach ;/
Jednocześnie ze skrzypokrzywą wcierałam kozieradkę, więc wyniki są nieo zafałszowane. Wiem jednak na pewno że u mnie za brak wypadania odpowiedzialna była właśnie 'koza'. Po jej odstawieniu włosy zaczeły wypadać bardziej (nie licząc epizodu z niedopasowanym szamponem Babydream który pogorszył sytuację).
Ogólnie musicie pamiętać, że każdy organizm reaguje inaczej. W razie jakichkolwiek wątpliwości lepiej odstawić zioła!
Inne notki z tej seriI: SKRZYP (klik) POKRZYWA (klik) JAK ZAPARZYĆ HERBATKĘ? (klik)
Inni zdjęcia: Obciążenie drzew paulsa34:) dorcia2700Był sobie raz bezprawia czas bluebird11... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24zima ciąg dalszy kogabe