-Dzień dobry Kochanie! Jak Ci spało -uśmiechnęłam się do twojej poduszki.
-Wspaniale -usłyszłam odpowiedzieć w głowię.
-Pójde zrobić kawe i śniadanko, a Ty poleż jeszcze -zsunęłam się z łóżka i wskoczyłam w ciepłe kapcie.
Na blat kuchennego stołu wyjęłam 2 nasze ulubione kubki nucąc jakąś piosenkę która właśnie leciała w radio.
-Tak, tak Kochanie Ty lubisz mocną mhmmm..-postawiłam kawę której mocny zapach roznosił się po mieszkaniu, na twoim miejscu przy stolę.
-Proszę Skarbie to dla Ciebie, z czym chcesz tosty?- zapytałam, nie słysząc odpowiedzi.
-Hmm..zrobię ci z dżemem truskawkowym ok?
Gdyby ktoś usłyszał że rozmawiam sama do siebie całymi dniami, zapewne wysłał by mnie na leczenie. Ja nie czułam że zwariowałam, po prostu nadal Cię kochałam i wiem że Ty mnie też. Nie zapominam o Tobie a Ty jesteś ciągle przy mnie, tak czuję. Śpisz ze mną,kąpiesz się,jesz razem ze mną, dotrzymujesz kroku w drodzę do pracy a nawet pomagasz w doborze makaronu w sklepie. Robię to wszystko bo my nadal jesteśmy małżeństwem. Nasze ślubne zdjęcia wciąż stoją na komodzie, twoje rzeczy leżą tam gdzie leżeć powinny a twoje ubrania choć po śmierci nie uprane wiszą w szafie. Niech inni myślą o mnie co chcą, mam to i tak gdzieś. Bo kocham Cię..