Takie tam z Łabędziem.
Tydzień w Emmerich to była jakaś odskocznia od wszystkich zmartwień. Mój angielsko-polsko-niemiecki dawał czadu... ;D
Teraz tydzien ogarniania wszystkiego i zasuwania. Boję się że nie podołam temu wyzwaniu.
Z drugiej strony nie chce się poddać.
Tak, typowe dla mnie popadanie ze skrajności w skrajność.
Ale jak nie ja to kto. ;D
Tylko moja chora ambicja i myśl 'że to tylko dwa tygodnie męczarni' trzymają mnie przy założeniu że poprawie oceny...
_________________________________
'Lubje plazki.'
'Jeschtesch schlitschna.'
'- Kocham tsche
- Kocham siebje tesch' ;D
'Pscheprascham' ;)
Inni użytkownicy: wypadek8kd87eweorsmaciej11301992brooklyn10laura12122dziubdziakolinatorexahmedivilnes1
Inni zdjęcia: So fill to me the parting glass svartig4ldur... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24Spring quenPostne refleksje c.d. locomotivPostne refleksje locomotiv