no
to
co
teraz?
MAMY NA SIEBIE WYRĄBANE? OKEJ.
Ale czy to takie proste? Przypomnij sobie chociażby czwartek i tą wyprawę jak było fajnie. Przypomnij sobie wypad na granicę -20 st. w butach jesiennych. Przypomnij sobie nasze pierwsze spotkanie u Ciebie w domu jak udawałayśmy osła i shreka jak były te panie z ubezpieczalni. Przypomnij sobie te noce, raz Ty u mnie raz ja u Ciebie. Chodzenie o 4 spać albo w ogóle nie chodzenie. Przypomnij sobie bagietki w szkole które zrobiłyśmy albo naleśniki z malinami. Przypomnij sobie wszystkie trzody u mnie w domu i u Ciebie. SYLWESTER, wspólne kąpiele, świece, sikanie po plecach (fuj). Dużo by tu wymieniać. Sentyment do tego zawsze zostanie. Ale czy to tak na prawdę było szczere? Po półtorej roku dowiaduję się, że jestem chujowa. Dlaczego sobie zasłużyłam na takie zdanie, na taką opinię? Wiesz robiłam często wszystko co mogłam, żeby było dobrze, a to że raz zdarzyło mi się nie zadzwonić punktualnie i musiałaś chwilę poczekać, to sory. Chyba Tobie się nic nie stało. Poza tym ZADZWONIŁAM, troche za późno bo już focha zdążyłaś za.ebać. Fakt 10 minut później, ale czy 10 minut ma decydować o tym, że zmieniasz o mnie zdanie o 180 st?
Rozumiem, że pod wpływem emocji mówi się dużo rzeczy, ale nie to że jestem beznadziejna, do dupy itd. to już lekka przesada. Ciebie może to nie boleć, ale mnie owszem. Tym bardziej, że przez jakiś czas byłaś mi dość bliską osobą, ale najwidoczniej nieszczerą. Jedynym Twoim argumentem jest to, że ja mam Cię w dupie, a Ty? Ty miałaś mnie przez cały czas. Po co te nieszczere serduszka na fb, po co te spotkania, te trzody, betony itd? Jeżeli Ty miałaś o mnie zawsze takie zdanie? Zawsze myślałam, że jesteś wobec szczera, tak jak ja byłam dla Ciebie. Ale w sumie teza, że ludzie to skurwiele się po raz kolejny potwierdza, nawet Ci najbliżsi.
Miejmy siebie w dupie.
Pierwszy raz mam tak wyrąbane, bo wiem, że nic aż tak złego nie zrobiłam, żeby to zaskutkowało na jakieś toksycznej przyjaźni.
Może do kiedyś.
bye
nigdy nie chciałam tego powiedzieć, ale cześć chyba na dłużej.