ostani czasy na to zjawisko nie narzekam dlaczego wszyscy wyjechali na wakacje a ja podchodze to nich bardziej ambicjonalnie z uwagina moje marzenie związane z nową kobietą czyli samochodem który chciałbym sobie nabyć... niewiele brakuje bym mógł sie "polansować" po mieście czasmi wszyscy mówią że samochód jest potrzebny tylko do tego by móc sie przemiesć z punktu a do punktu b ale mi wydaje sie że też coś od życia mi sie należy. Z uwagi na to że życie zabrało mi coś cudownego czego zawsze będize mi brakować ale taką odskocznia będzie moja ola ;D (czyli samochód) nie wiem może sie wyżyje planuje wyjechać do niemiec do siostry pauli do moniki z drzwiami któe właśnie kończe robić.
Coraz częściej wydaje mi sie że jestem samotny chociarz z tym walcze wiecie dzwonie umawiam sie potem coś głupiego ywpada tym drugim albo inaczej jak już sie spotkam to co ?? na drugie dzień nikt nie odbiera a gdy już spotykam ich na mieście mieli wyciszone komórki i teraz musza coś innego zrobić nie wiem jak zdobyć ten największy skarb czyli ta czystą przyjaź a o miłości już nie wspomnie.