Złe dni- chyba te moje, w które najlepiej być samemu...przez ten czas jestem w swoim własnym świecie. Bardzo mi się za Tobą tęskni,ale nie mam ochoty na rozmowy a już na pewno nie na śmianie.chcę po prostu pomilczeć...Chciałabym się spotkać,ale boję się że może się to skończyć tak jak ostatnio i wyjdziesz z nerwami, a odtąd juz nie trudno do kłótni. Muszę mieć kilka dni dla siebie, a zły nastrój mi niedługo przejdzie. Od czasu do czasu tak mam że potrzebuję trochę pobyć sama, chciaż możesz być o to teraz zły. Jeszcze nie do końca umiemy się dogadać i nie wiesz że czasem zmuszając mnie do śmiechu i dobrego humoru,prowadzi to do złości. Może kiedyś się tego nauczymy.
Kocha się za nic- nie istnieje powód do miłości...;*