photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 10 LISTOPADA 2014

Weronika. veeejar

 

Wczesnym rankiem, troche niewyspana, spoglądala na tego mężczyzne. Oddychał spokojnie, a jego klatka piersiowa rowno się unosiła i opadała. Podobał jej sie taki. Tylko we śnie był bezbronny. Zawsze emanował siłą, perfumami i uwodzicielsko kojącym głosem. Ann lekko przytuliła się do jego ramienia przesuwając po nim ręką, aż dotarła do tatuażu na rzuchu. Czekała aż się obudzi i będzie mogła dzielić z nim swój kolejny dzień.