Fort w Paphos
Wiem, że rzadko ostatnio się tu pojawiam, ale dom absorbuje ostatnio większość mojej uwagi. Z jednej strony fajnie jest obserwować jak jeszcze niedawno puste mury, zaczynają przypominać miejsce, w którym niedługo będzie zamieszkać, ale z drugiej...No właśnie - zawsze jest ta druga strona... W tym przypadku papierologia. Ilość dokumentów, pozwoleń itp. rzeczy jest przerażająca. Tu trzeba jechać, tam zadzwonić, z tym się spotkać. I żeby jeszcze wszystko dało się sprawnie załatwić. Tu nie odbierają telefonu, tam czynne tylko 6 godzin w tygodniu (doprawdy nie wiem, za co oni pensje biorą). Jak już się uda trafić na odpowiedni dzień i godzinę to od drzwi widać naburmuszoną minę kobiety za biurkiem i od razu odechciewa się z nią rozmawiać... Ech życie!
Ale jakoś trzeba to przetrwać...
Pozdrawiam!!
Inni użytkownicy: xmajozazuzdorkarolinha922locze12345suzim7mamagermanygoajcpablito21322132elo32jinxie
Inni zdjęcia: 1435 akcentovaClonnage. ezekh114Sobota patusiax395... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24