od początku wakacji praktycznie nie było mnie w domu, codziennie jakieś wyjście, spotkanie a teraz siedzę sama i dostaję szału. nieznoszę tego.
pogoda niezachęca do niczego. miałam posprzątać ale mi się nie chce. przeszłabym się na spacer ale nie w taką pogodę. poszłabym pobiegać ale nie mam mp3. najchętniej poszłabym spać. nie wiem czy pogoda nie jest kolejnym usprawiedlwieniem na moje lenistwo [?].
jakiś czas temu przed niczym nie wnoszącym wegetowaniem przed komputerem dostałam dziwnego nastroju, bardzo melancholijnego.
słucham Adele "Someone like you" i łzy same cisną mi się do oczu. zaczęłam rozmyślać nad tym, że nigdy nie przypuszczałam iż w wieku 18 lat będę miała na koncie tyle przeżyć i życiowych nauczek. dostałam niejednego porządnego kopa a wciąż pozostałam naiwną małolatą wierzącą w księcia z bajki i idealną, romantyczną miłość po grób. nawet w głupich tekstach piosenek odnajduję swoje małe niespełnione tęsknoty.
kończę te wywody, bo robi się dziwnie.
wpadłam na jeden pomysł. jakby było świetnie zebrać pieniądze a potem z grupką najlepszych przyjaciół zrobić sobie małe wakacyjne turnee. w wybranym miejscu jeden dzień, szaleć i korzystać ile wlezie a potem z samego rana do innego miejsca. spać pod namiotem, myć się w jeziorach, jeść w pośpiechu byle co i żyć tym co się dzieje. wpisuje to jako kolejną pozycję do mojej listy marzeń. choć nie ukrywam, że chciałabym aby stało się to jeszcze w tym roku.
Czerwone gitary - Senny szept.
Mam dla ciebie nocy letniej sen
koniec świata mam i jeden dzień
zawsze gdy zawołasz głośno mnie
do ciebie będe biegł.
Inni zdjęcia: Spring quenPostne refleksje c.d. locomotivPostne refleksje locomotivStadion żużlowy paulsa34133. atana... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24