Czasem mam wrażenie, że prowadzę tryb życia jak prostytutka (niedosłownie). Ciągle daję Wam z siebie wszystko, a kiedy nadchodzi czas na to by ktoś odwzajemnił się też dobrocią, okazuje się, że pozostaje po nim pustka i ślad po tej osobie znika... smutne, ale prawdziwe, bo ludzie tacy są i nigdy ich nie zmienisz, niestety. Jutro bierzmowanie i stwierdzam, ze jestem na nie bardzo dobrze przygotowana jeśli chodzi o dojrzałość. Martwi mnie jednak, że istnieją ludzie, którzy myślą że są zdolni do tego by zdać ten egzamin z dojrzałości, a troszeczkę na to nie zasługują. Nie potępiam ich, nie, nie, nie, ale czemu tak sądzą???!
Dobra nie będę się już wyżalać i przejdę do pozdrowień:) :
:*:*:* dla Pauli, Madzi, Kasi i dla Agaty, która nie zobaczy tych pozdrowień:)