PODSUMOWANIE ROKU 2012
W sumie miałam w planach napisać, że był to najgorszy rok w moim życiu. Z jednej strony był TRAGICZNY, poważnie. Z drugiej strony był wypełniony przygodami, imprezami i nowymi doświadczeniami. Sylwester 11/12 był piękny. Pięknie powitaliśmy nowy rok. Od 1 stycznia wszystko spadło na ziemię. Ta sytuacja trwa po dzień dzisiejszy. Już nigdy nie będzie dobrze. Nikomu nie życzę tego, co spotkało mnie i moich bliskich. I DZIEKUJĘ ludziom, którzy są ze mną cały czas! 28.02 - SPEŁNIENIE MOICH MARZEŃ - wyjazd do Angli. Zwiedzanie Londynu, chill w Brighton, zakupy na Offord Street. W marcu były moje ostatnie niepełnoletnie urodziny, które spędziłam w gronie wspaniałych dziewczyn. W marcu zaczęły się także pierwsze wypady na ruły, gdzie poznałam muultum wspaniałych ludzi. Cały kwiecień był w imprezach - min: 18nastka Tkocza. Pod koniec kwietnia straciłam także najważniejsza osobę w moim życiu.W sumie musiało minąć 8 miesięcy żeby mi przeszło, ale przeszło. I to się liczy. Później zaczęły się wypady na zawalisko. W połowie maja totalnie odeszłam od ludzi z mojej ekipy tutaj. Byłam zagubiona w całej tej 'domowej' sprawie. Wydawało mi się, że moi ludzie będą patrzeć na mnie 'dziwnie. W czerwcu była wycieczka klasowa do Zakopanego. Cudowna integracja klas 1! I zaczęło się odliczanie do wakacji... Wakacje były fajne. Dużo imprez, dużo nowych twarzy, ale także strata kolejnej ważnej osoby. Umarł mi chomik, zakupiłam nowego. Od wrzesnia zaczęła się szkoła. I moje starania, które nie poszły na marne. Później to zaczęło się 'życie na Magic'u'. Końcówka roku bardzo fajna. W paźnierniku zatopiłam lody z moimi Krzyżkowikami i mam nadzieję, że juz nigdy nie bedzie tak jak kiedyś, tylko coraz lepiej. Comenius w szkole też był fajny. Poznałam wiele ludzi zza granicy i podszlifowałam język. Do tego dowiedziałam się jakich mamy zajebistych nauczycieli na Skalnej! Na początku grudnia był fajny melanżyk u Koczulka. Świeta były okropne. Pełne łez i rozmów na smutne tematy. Najbardziej podobało mi sie na pasterce, bo smakowało mi winko od Gryza.
A dzisiaj - w ostatni dzień tego 'średniego, bardziej złego' roku bawię sie w La Fieście w doborowym towarzystwie! :)
Chciałam jeszcze napisac, że nie poznaję ludzi. Tyle osób zmieniło się w tym roku. Na gorsze.
Wiele ludzi zrobiło rzeczy, które by mi nawet nie przeszły przez myśli... Zawiodłam się dużo razy.
Inni też się na mnie zawiedli. Zyskałam wielu wrogów, których serdecznie pozdrawiam! :)
DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM, KTÓRZY SPRAWILI,
ŻE CHOCIAŻ MOMENTAMI BYŁO WSPANIALE! ;*
A od jutra zaczynamy kolejny rok. Ciężki rok. Wchodzimy w dorosłośc, same osiemnastki mojego rocznika, prawojazdy, dowód osobisty, piwo na legalu, wódka na legalu. To już nie będzie to samo..
Nie chcę! Ale cóż... Trzeba. :)
UDANEGO SYLWKA KOCHANI,
nie zgonujcie za dużo !
Inni użytkownicy: xmajozazuzdorkarolinha922locze12345suzim7mamagermanygoajcpablito21322132elo32jinxie
Inni zdjęcia: 1435 akcentovaClonnage. ezekh114Sobota patusiax395... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24