MIESZANKA
czasem nie wiem kim jestem naprawdę i nie wiem czy tu będziesz ze mną na zawsze
Nieprzypadkowo nazywam cię bratem, to jest ważne jak pierwsza miłość.
Mamy inną matkę, adres, ale dla mnie jesteś rodziną.
Poważnie, nie ma nic ponad, dobrze znasz mnie, bez jednego słowa,
Bez żadnego 'ale' wiesz jak zapanować nad moim strachem, sam bym nie zdołał.
Czujesz, że jesteś sam a świat gra swój spektakl
I za nic nie możesz znaleźć miejsca
nie mam siły iść, nie mam siły biec, nawet gdybym miał to nie wiedziałbym gdzie
zabiorę Cię tego lata na koniec świata. ej małolata, zróbmy to tak, wezmę czteropak, oddamy koty do brata, weźmiemy pare złotych, kupimy żarcie, bilety za resztę floty
wszystko będzie dobrze, brat!
w tym małym sercu, wielka miłość do tej muzyki!
czasem czuję, jakby w moim sercu deszcz padał. jakby całe życie bieg, bieg i nie stawał.
miłość to wspólne łzy nad porażkami. jestem z tych co wolą swoje tu przeżywać sami.
stoję na dachu bloku, jakby na świata szczycie. tylko jakby nie mogę skoczyć. czuję, że kocham życie
Nie powtarzaj mi, że to nieważne. Wierzę w każde słowo, jak w ciebie. Jesteś numerem jeden dla mnie, a ty na poważnie tego nie bierzesz.
Jest jeden problem, nie umiem odpuścić tak łatwo
I poddać się na wiatry losu nawet nie walcząc
czasem nie wolno odpuścić i stanąć z boku bo w życiu są sprawy dużo ważniejsze niż spokój
wszystko będzie dobrze bo już jest w porządku
może mam własny świat, w którym panuje chaos i kilka wad, przez które coś się zjebało
lubię bawić się słowem i z tobą bawić w docinki ale bawić się tobą przez słowo - nigdy
mogę pierdolić pościel i tak się nie wysypiam, nie wiem czy przez bezsenność czy przez moje tempo życia
zła droga jest zawsze złą drogą, wybaczenie jest zawsze wybaczeniem, zwątpienie jest tylko zwiątpieniem, ja wątpię we wszystko, jestem tylko człowiekiem
siostra, brat, wszystko będzie dobrze, tak. kiedy to do Ciebie dotrze?