Zrozumiał musi wrócić, walczyć teraz o nią,
Obiecał, że nie będzie łez już nigdy, szczęście wróci znów im!
Nie ma nas, pewnie ciężko to przeżyć.
Nie ma szans by to mogło się zmienić.
A ja wkurwiam się o to, chociaż nie wiem skoro sam dałem powody
Czasem jest mi wstyd kurwa ale ciągle myślę o tym
Gdy patrzysz komuś w oczy przepełnione serca żalem
Myślisz znasz go całe życie ale nie znasz wcale
Gdybym mógł cofnąć czas nikt by mu już nie pomógł.
Nikt. Rozumiesz kurwa, milcz, dziękuj Bogu.
Co jest z Tobą? Weź tu częściej wpadaj
Podniosłem wzrok powiedziałem tylko spierdalaj
I odszedłem...
mam kilku kumpli z którymi zbijamy piony, i wiesz
kilka kłótni ale chciałbym być jak oni
Mija kolejny dzień kiedy zapada zmrok
Ja coś znowu spierdoliłem i znów wkurwia mnie to, ha!
Podobno mówią, że czas leczy rany
Dla mnie czas się zatrzymał odkąd nie ma Cie przy mnie
kilka miejsc w których jestem dziś spalony
i pretensje kilku bo się nie odzywam do nich
Kolejny raz kiedy zaczyna zależeć, nie wiem, chyba to coś jest we mnie
Czuje Twój smak, jak mogliśmy to tak spieprzyć?
Widzisz łzy nie chce wierzyć im
wszystko spoko kiedy dobrze idzie karta
a jak nie, albo liżesz dupę albo to ogarniasz
albo spadasz, pierdolisz że się znowu nie układa
Więc pij za wolność i wyjście na prostą, osobno,
Bo razem nam się zjebał światopogląd, podobno,
I pamiętam Cię choć Ty nie chcesz znać mnie już
Wciąż słyszę Twój głos choć wiem, że bez sensu
Bo wiedzę Twój wzrok, tam nie ma mnie już
Są ludzie, których nie chcę spotkać bo się wstydzę
Nie chcę patrzeć im w oczy po tym wszystkim co zrobiłem
lepiej wpadnij, polej, zapijemy smutek
on i tak wróci z jutrem
Sztywno jak na stype ty no jak znasz życie
To rozkręci się jak się spija daj kieliszek
Każdy przypał, przekręt, porażkę, pamiętam każdą akcję, nawet te nie tak ważne
Ile razy w nocy myślę o tym wszystkim, szczerze to mam wyjebane na to co pomyślisz
Nie ma nas, trochę ciężko uwierzyć,
Bo łatwo coś stracić, a trudniej docenić.
Z dupy pytania a więc z dupy odpowiedzi
Kiedyś nie obchodziły mnie uczucia innych
Potrafiłem zranić, myślałem, że jestem silny
Więc nie pisz i nie dzwoń. Już nie rośnie tętno.
I wszystko mi jedno. Ty to, tylko przeszłość.
I napisałbym do Ciebie ale jakoś brakuje słów.
Zadzwonił bym do Ciebie ale wiem że tego nie chcesz.
Wybełkotał że Cię kocham tu jest źle i serio tęsknie.
I czekaj kurwa! Zapomniałeś o kolegach?
Za to dałeś słowo nie raz, to się stanie każdy wiedział
Myśli przerywa śpiew pianych syren nie wiem.
Kurwa może któraś myśli że tak kogoś wyrwie.
Czuł, że ma skrzydła, może latać i nikt nie zdoła mu ich podciąć
I pierdolił ból, który jednak szczęście tłumił non stop.
Inni zdjęcia: 1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24