Lepiej żyć tym co masz, grać najniższą stawką niż oparty o samotność bujać się nad przepaścią.
I należysz do mnie, choć to nie kwestia posiadania i czujemy się bezpiecznie jakby cały świat był dla nas.
Przeznaczenie jest ogniwem a serce nie sługa. Czasami dwie różne połowy pasują jak ulał. Ich droga będzie długa, czy krótka, tego nie wiem. Dalej za mnie będzie pisać życie, bądź tego pewien.
Czasem mi też strach się chowa pod powieką wiem, że bez Ciebie jestem życiowym kaleką.
To jednak rzuca cień na teraz i to uczucie, gdy kolejny dzień umiera. Jest jakbym musiał znowu wznieść od zera każdą najmniejszą część świata, by uchronić od zniszczenia nas.
Nie zawsze to co jasne może być też oczywiste niektórzy jak w teatrze odgrywają tylko występ.
Za co chcesz pij, za co chcesz dziękuj, odnajdź promyk nadziei nawet w nieszczęściu.
Nikt nie mówił, ze do celu będę szedł prosto, do niektórych marzeń trzeba dorosnąć.
Burza na morzu marzeń, wielu za burtą. Jeśli dasz dupy świat obejdzie się z tobą jak z kurwą.
Tak, czasem mam problem i nikomu nic nie mówię, czasem po prostu nie chce, lecz częściej nie umiem.
Nie ma lekarstw na to co siedzi w kobietach.
A miało być tak pięknie, swoje trzeba odcierpieć by móc dojść po swoje, chociaż młodzi i tak zbyt szybko kończą w piekle póki co nasza Ziemia jest wciąż naszym grobem.
Zjebiesz raz, tu nie ma przebacz morda, sprzedałeś tajemnice, czeka Cie z kurestwem torba.
Jak jesteś dobry to inni Cię zranią, coś jak magnes, przeciwieństwa się przyciągają.
Musisz tu zostać żeby zrozumieć, bo tutaj żyć po prostu trzeba umieć.
Nie ma wyścigu, każdy ma gdzie indziej metę, a równy start, likwiduje konkurencję, to tylko sen, to nie istnieje w naszym świecie, w środku nocy budzę się i przez chwilę jest lepiej.
Dobry związek jest po to by samotność bolała byś patrzyła w puste ściany, liżąc godność po ścianach.
Wiem, że liczyłeś na to że się nie podniosę. Wiem że Cię boli, wiesz że nigdy nie przeproszę...
Niewiedza kłamstwo rodzi.
Przestań wymagać, lepiej zacznij zauważać. Życie mija jak chwila i jak my nie zawraca, szansa się zdarza na wszystko tylko raz Tylko ty, tylko ja, tylko my, cały świat!
Bo mówię Ci prawdę zawsze, choć nie zawsze wypada.
Mam kilka powodów dla których jeszcze tu jestem i mam kilka powodów przez które mijam się z sensem.
Obiecaj mi wszystko , obiecaj , że nic się nie stanie , obiecaj , że będziesz przy mnie nawet gdy stracę pamięć , obiecaj , że nie zapomnisz bo ja chcę pamiętać, kolejna strata Ciebie byłaby jak na szyi pętla.
Przestań wymagać, lepiej zacznij zauważać.
Rób swoje, dla siebie i nie pod kogoś. Nigdy nie pozwól żeby pogrywali z Tobą.
Mijam ludzi, na ich twarzach tylko smutek i nie chce być jednym z tych, co prócz wódki mają już wszystko w dupie.
Pierdolę Twoje łzy, ale bez Ciebie nie zasnę nowej nie znajdę, inną Cię pokochalem .
I ruszam w drogę dziś, jutro mnie nie będzie. Zostawiam cały syf, może pobiegnę za szczęściem?
Jesteś wolny, ale wolność to nie zawsze brak bólu, czasem brak bólu ciągnie nas w dół do ogółu.