no to co... obroniona :)
kolejny etap w życiu zamknięty, niedługo rozpocznie się nowy.
można by powiedzieć, że zbieram doświadczenie, że w opinii niektórych wykonuję trudną pracę, a ja sama jestem niezrównoważona psychicznie, bo nie robię tego z przymusu... no i może po części mają ci wszyscy ludzie rację, ale naprawdę ta praca mi się podoba i chyba tak zostanie. to chyba ten dziwny moment kiedy znajduje się swoje powołanie i "miejsce na mapie" ;)
oby to wszystko zmierzało ku lepszemu, żeby to wszystko zaczynało się prostować, stawać się takie osiągalne, takie, żebym czuła, że mam na to wpływ i bieg pewnych zdarzeń nie jest poza moim zasięgiem. kiedy to wreszcie nastanie? nie wiem, ale staram się nastawić pozytywnie.
wakacje? nie znam, a baaardzo chciałabym poznać!
P., za calusieńkie 3,5 roku (!!! :o) dziękuję z całego mojego serduszka! kocham Cię, wiesz to doskonale:):*
czekam na nasze wakacje:)
Trus, Hań - dobrze Was było zobaczyć Wy moje bąble! :P
16 MARCA 2018
19 SIERPNIA 2017
29 LIPCA 2017
27 KWIETNIA 2017
10 MARCA 2017
8 LUTEGO 2017
26 STYCZNIA 2017
20 PAŹDZIERNIKA 2016
Wszystkie wpisy