Dzisiaj mogę śmiało powiedzieć, że stało się coś fantastycznego w moim życiu, chociaż może dla niektorych to przesada, ale dawno się tak nie ucieszyłam. No, może jeszcze pewna wizyta w Warszawie w pewnym konkretnym celu... ;) mimo naprawdę złych chwil udaje się przemycić uśmiech i radość z małych rzeczy. Czuję ogromne zmęczenie, przede wszystkim psychicznie. Dobrze, że mam Ciebie, moje największe szczęście :*
Dobrze, że już wolne... regeneracja - góry, góry, góry!!! :)
16 MARCA 2018
19 SIERPNIA 2017
29 LIPCA 2017
27 KWIETNIA 2017
10 MARCA 2017
8 LUTEGO 2017
26 STYCZNIA 2017
20 PAŹDZIERNIKA 2016
Wszystkie wpisy