WAKACYJNA MIŁOŚĆ CZĘŚĆ 3.
Tam poznałam bardzo dużo osób z naszej kolonii, których wcześniej nie znałam. Miłosz. Przystojny brunet o brązowych oczach. Od razu spodobał się Dominice. Byli tam też bracia bliźniacy, którzy w ogóle nie byli do siebie podobni. Utworzyliśmy bardzo zgraną paczkę z Natalią, Magdą, Pauliną, Dominiką, Miłoszem, Dawidem, Michałem, Karolem i Damianem. Wszyscy się zaprzyjaźniliśmy. Gdy nudziło nam się na plaży, zaczęliśmy grać w karty. Codziennie gdy przychodziliśmy się opalać lub kąpać nasza paczka grała w karty. Na początku cały czas przegrywałam, ale jak to się mówi kto nie ma szczęście w kartach ten ma szczęście w miłości. Gdy pewnego dnia pojechaliśmy do Kołobrzegu graliśmy w grę 33. Nie będę tłumaczyć na czym ona polega bo jest to dosyć skomplikowane. W każdym bądź razie były tam wyzwania często polegające na całowaniu. Ustalaliśmy, że całujemy się w policzek, a nie w usta. Kiedy wróciliśmy z wycieczki graliśmy w to dalej. Kiedy wypadło na Michała i na mnie kazali nam się pocałować w usta. Ja nie chciałam, ale zrobiłam to. Pocałowaliśmy się, a ja od razu wyszłam z pokoju, bo w końcu ustalaliśmy, że nie całujemy się w usta. Michał był bardzo z tego zadowolony. Na następny dzień okazało się, że Michał chce ze mną być, lecz ja do niego nic nie czułam. Napisałam mu to. On zaczął mnie wyzywać od dziwki. Wtedy byłam załamana. Leżałam pod kołdrą, nie odzywałam się, nie uśmiechałam się. Pomyślałam, że całe wakacje są zmarnowane przez niego. Kiedy sama byłam w pokoju jeszcze w pidżamie, bo dziewczyny poszły do chłopaków przyszedł do mnie Damian. W ręku trzymał dwie gorące czekolady i paczkę orzeszków w karmelu. On był dla mnie prawdziwym przyjacielem kiedy wszedł powiedział :
-Hej Kika. Zacznę od tego żebyś się nim nie przejmowała. To jest zwykły idiota. Michał nie jest ciebie wart, a ja przyniosłem ci gorącą czekoladę z trzema kostkami cukru jak lubisz, a ty co ? Jeszcze w rozsypce ? Wyskakuj z łóżka i się ubieraj, a nie jak zwykle do góry nogami leżysz. Chociaż lubię cię taką. Kiedy nogi masz na ścianie, a głowa zwisa ci w dół wyglądasz ślicznie.
-Hej. Nie musiałeś mi nic kupować. Później oddam ci pieniądze. Dziękuje, że pszyszedłeś. Nie mam ochoty nigdzie dzisiaj iść. Nie chcę na niego patrzeć. Ja nigdy nie wyglądam ślicznie.
-Nie, nie musisz oddawać mi pieniędzy. To jest taki mały prezent ode mnie. Pójdziemy dzisiaj na plaże, pogramy w karty i zapomnisz o nim. Nawet nie spojrzysz na Michała. Ty zawsze wyglądasz ślicznie i się ze mną nie sprzeczaj.
-Lubię cię, wiesz ? Michał popsuł mi całe wakacje. Mam go dość. Dziękuje za komplement.
Rozmawialiśmy, śmialiśmy się i znowu zaczął się temat Michała. Wtedy ze zdenerwowania zaczęłam jeść dżem. Najprostszy dżem w słoiku. Kiedy Damian zobaczył mnie jedzącą słoik wiśniowego dżemu wybuchł śmiechem.
-Haha. Ty to jesz ? Przecież to jest na kanapkę. Nie za słodki ?
-To był mój taki odruch. Ale wiesz, że dobry ? Chcesz spróbować ?
Na moich ustach było jeszcze trochę dżemu. On pocałował mnie i powiedział :
-Mmm. Rzeczywiście bardzo dobry. A jaki słodki.
Zaczęliśmy się śmiać. Rzucaliśmy się dżemem i kiedy byliśmy cali umazani poszłam się przebrać. Ubrałam śliczną niebieską sukienkę. Damianowi bardzo się spodobało :
-Wyglądasz ślicznie. Na pewno jak Michał cię zobaczy zrobi wielkie oczy i pożałuje tego co o tobie mowił.
-Tak myślisz ? Zobaczymy.
-Jestem tego pewny, piękna. < 3
Potem trzymając się za rękę zeszliśmy na śniadanie.
P.S. DODAWAJCIE, KOMENTUJCIE, POLECAJCIE ! Odwdzięcze się tym samym. ; )
Inni zdjęcia: 1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24