Żyję! Tzn. trochę żyję, a trochę nie - standardowo :D Widzę, że fbl spierdolony jak był tak jest dalej. Patrzę w "nowe" powiadomienia, a tam "Zmiana regulaminu, 2159 dni temu". Ok. To bardzo miło, ale srać to. Długo nie wchodziłam, ale bez przesady.
Pierwszy raz od dawna się pochorowałam, co pewnie było nieuniknione. (P. też, wszystko przez koncert i Schizmę, a potem siedzenie w mieście do 4) W sumie nie wiem co mi dolega/ dolegało (bo prawie przeszło), nie latam do lekarza jak czuję i wiem, że nie potrzebuję antybiotyku, a nie brałam żadnego od kilku lat. Wysmarkiwałam wnętrzności przez tydzień (dobrze, że nie wysrywałam ani nie wyrzygiwałam, ale lepiej nie zapeszac, jelitówka też niby panuje xD), wykichałam chyba mózg, teraz został mi katarek, więc obstawiam jakieś mocne przeziębionko, grypkę, po prostu jakiś frajer wirus.
Aktualnie przechodzę ze stanu chorobowego w okresowy - Najgorzej, spokoju kurwa nie ma! :P Leżę o 3 w nocy i śpiewam Guano Apes królikowi. To cisza przed burzą, ale mnie jutro dojedzie! Nie wiadomo co jutro będzie, trza się cieszyć chwilą...
Próbuję ostatnio trochę inaczej jeść, na pewno mniej syfu, więcej owoców i warzyw, tzn. w ogóle jakieś owoce i warzywa, bo tak szczerze to mało ich jadłam i głównie to banany. No i ogólnie trochę więcej zdrowych i wartościowych rzeczy. Kurde, owoce i orzechy są jednak zajebiste. Koniec z mrożoną pizzą co któryś dzień - to na pewno xD Nie, nie odchudzam się, nigdy nie odchudzałam i wątpię, że kiedykolwiek będę musiała. Za to mam inne powody i zmiany wyjdą mi tylko na dobre. No i powoli więcej ruchu wchodzi w różnych postaciach ;) (Napisała to wszystko Iza sięgając do paczki z Wiejskimi Ziemniaczkami o smaku masła z solą - No co,w końcu aż tak mnie nie posrało)
I jeszcze coś. Współczuję, że niektórzy nie potrafią być szczęśliwi będąc sobą i muszą wszystko podpierdalać od innych, jednocześnie czując się tak wyjątkowo - what the fuck ? :D Żal dupę ściska coś. To trochę smutne musieć żyć z takim ciągłym bólem dupy o kogoś zamiast po prostu zająć się sobą, znaleźć siebie, własne zainteresowania, zwyczajnie nauczyć się spędzać czas po swojemu i tak samo żyć nie patrząc na życie innych. To tylko część tego co chciałam napisać, może zostawię to inną, trochę bardziej obszerną notkę na podobny temat, tak ogólnie. Nie wiem, niektórym w ostatnim czasie coś na mózg pada, dobrze, że ja mam jak zwykle wyjebane i mam bekę, choć powoli mnie to wkurwiać zaczyna xD Sorry, z czym do ludzi, a poza tym, że ogólnie jestem kurwa nie do podrobienia, to moje ulubione motto brzmi "Jeśli jesteś sobą, to nie masz konkurencji" - więc w żadnym człowieku na tym świecie i w żadnej kwestii jej nie widzę i nie zobaczę. Amen :D
No i dobra. Jako że ja i tylko ja decyduję kto, co i ile może o mnie wiedzieć, resztę spraw ważnych i mnie dotyczących zostawiam jak zwykle dla siebie i kogoś godnego zaufania. Ludzie lubią za dużo pierdolić i się podniecać tym co nie trzeba puszczając wszystko w świat :)
Oo i napiszę jeszcze, że ostatnio cud się zdarzył - ożyły moje wcześniej niedziałające słuchawki. Dawno już je skreśliłam i używałam jako zatyczek do uszu (babcia i Irena alert). Żaliłam ostatnio pół żartem pół serio, że szkoda ich, lubiłam je mocno i by mi teraz ideolo pasowały do kurtki, która dostałam od rodziców na imieniny. Podłączyłam, a one grają! :D Radocha. Wiosno, chodź tu! Chcę na spacer i zdjęcia!
https://www.youtube.com/watch?v=SBjQ9tuuTJQ
<3 Foo Fighters. The Pretender. Uwielbiam w chuj.
Keep you in the dark,
You know they all pretend.
Keep you in the dark,
And so it all began.
The secrets that you keep are
Ever ready.
Are you ready?
I'm finished making sense.
Done pleading ignorance.
That whole defence.
Spinning infinity, boy.
The wheel is spinning me.
It's never-ending, never-ending
Same old story.
What if I say I'm not like the others?
What if I say I'm not just another
One of your plays?
You're the pretender.
What if I say I will never surrender?
In time or so I'm told,
I'm just another soul for sale.
Oh, well.
The page is out of print.
We are not permanent,
We're temporary, temporary.
Same old story.
I'm the voice inside your head
You refuse to hear
I'm the face that you have to face
Mirrored in your stare
I'm what's left, I'm what's right
I'm the enemy
I'm the hand that will take you down
Bring you to your knees
So, who are you?
Yeah, who are you?
3 CZERWCA 2019
29 MARCA 2019
22 STYCZNIA 2019
13 STYCZNIA 2019
15 GRUDNIA 2018
17 LISTOPADA 2018
20 PAŹDZIERNIKA 2018
2 PAŹDZIERNIKA 2018
Wszystkie wpisy