Co tam słychać na fotoblogowym wypizdowie? Pewnie nic.
Ludzie tutaj bywają widzę bardziej śmieszni niż na insta, marnują czas na "fajne"/"lajka"/"follow" po to żeby za kilka minut wejsć z powrotem żeby go cofnąć, bo się nie "odwdzięczyłam" :D Jak przykro, chlip, kurwa, chlip. Dzisiejsze wartości dzieci śmieci.
Przezabawne zjawisko. Nie, żeby mnie to obchodziło, ale człowiek ma coś w dupie, ale i tak to dostrzega chcąc nie chcąc.
Ja to tylko Przemka czasami dla beki zbesztam, że mi serduszka poskąpił, ahaha. No co, miłość zobowiązuje kurła! xD
Jak dodawałam ostatni wpis to było jeszcze zimno, dziś mamy 29 stopni. U mnie znienawidzona temperatura zaczyna się chyba od 25. Albo i mniej. Zawsze wolę mniej niż więcej, chociaż zależy od okoliczności. Jestem ciepłolubna, ale bez przesady. Chociaż jest jedna istotna zaleta takich temperatur... Wieczory i noce <3 Ciepłe! Cudowne. Można długo siedzieć na świeżym powietrzu, słuchać żab i innych takich przyjemnych dla ucha dźwięków. Ogólnie nocne życie. Zawsze o wiele ciekawsze niż za dnia <3 Czasami wystarczy nawet otwarte okno albo balkon.
Nie wiem w sumie co mam pisać, odzwyczaiłam się.
To może jakieś pierdoły. 24 maja zaczęła mnie rozkładać anginka, ta gorsza - bakteryjna, dobrze mi znana, ale dawno zapomniana bo nie chorowałam na nic prócz przeziębienia czy jakiejś grypki od kilku naprawdę dobrych lat. Teraz po latach nie brania antybiotyków zostałam do niego zmuszona, ale że szybka reakcja i organizm nieprzyzwyczajony do anty to prędko i dobrze wszedł, anginka trwała ze 2 dni i przeszłam ją lekko w porównaniu do kiedyś.
I tak zła jestem, bo ja antyantybiotykowa i nie lubię tego jak to gówno upośledza odporność. Już mi to wyszło bokiem, bo zimno wylazło mi na ustach i mnie wkurwia. Ostatnio generalnie moja odporność chyba poszła spać na jakiś czas przez różne stresy i trochę zaniedbanie, dlatego mi się choróbsko przypałętało po Beergoszczy z P. i siedzeniu do nocy z Agatą na dworzu. Trza coś z tym zrobić.
Weekend przyjemny, bo jeszcze nie było tak gorąco. Kawałek piątku, soboty i niedzieli z Przemkiem, zrobił mi grilla na działce, omnom nom nareszcie :D
<3 Znowu bym zjadła hamburgerka i kiełbkę... i karkówkę, bo teraz nie pykło. I kurczaka albo schab. Z grilla koniecznie!
Czekamy na Envio Fight Night'20 w Bdg. Mam nadzieję, że to ścierwo zejdzie mi z papy przez te kilka dni, bo wstyd.
A przede wszystkim to dożyć chcę różnych rzeczy :|
No i rozpiera mnie trochę duma, bo sama ogarnęłam w 3-4 dni (a właściwie nocy, bo jak wiadomo mi się wszystko w nocy robi lepiej i nawet fajnie mi się sprzątało) graciarnię tak, że można w tym pokoju zrobić już remont. Tyle czekania i proszę bardzo, Iza dała radę, mam tę kurwa moc!
A tak poza tym... zobaczymy co z tym wszystkim. Zobaczymy co się zmieni, a co nie. Czy dalej będą wąty i powody, stare czy nowe, czy brak. Czy będzie tak jak być powinno, a wręcz musi, czy nie. Czas zweryfikuje.
Nie chce już smutków i się wkurwiać, rozkminiać, limit wyczerpany, szkoda zdrowia :]
Muszę się zająć swoimi różnymi ważnymi sprawami. Ciekawe jak to będzie, uh uh.
Ostatnie miechy były słabe i kryzys mnie w końcu dojechał z tego wszystkiego, ale już jest "ok".
No ale tak to jest, takie życie i chuj, trzeba czasem zaliczyć większą czy mniejszą glebę i wstać czy tam wyleźć z dołka jeśli dodatkowo się w niego wpadło. Lisy też wpadają do dziur i pamiętają o tym, że zawsze mogło/może być gorzej i czasem wcale nie jest tak źle, szczególnie jak spojrzeć na innych xD
Teraz jest teraz, a resztę czas pokaże no i standardowo co ma być to będzie, bo nie na wszystko mamy wpływ, albo nie taki jak chcielibyśmy mieć.
A z niektórych ludzi niezmiennie... beka.
3 CZERWCA 2019
29 MARCA 2019
22 STYCZNIA 2019
13 STYCZNIA 2019
15 GRUDNIA 2018
17 LISTOPADA 2018
20 PAŹDZIERNIKA 2018
2 PAŹDZIERNIKA 2018
Wszystkie wpisyInni użytkownicy: xmajozazuzdorkarolinha922locze12345suzim7mamagermanygoajcpablito21322132elo32jinxie
Inni zdjęcia: Logistyka pamietnikpotwora1435 akcentovaClonnage. ezekh114Sobota patusiax395... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24