Uśmiecheszki w pracy - mimo czwartej nocy podczas której przespałam 3-4 godziny + bez drzemek w ciągu tych dni :|
Ratowałam się jedzeniem, sokiem pomidorowym i wodą witaminową - w pracy czułam się w miarę dobrze, dopiero w domu mnie złapał kryzys który muszę przetrwać.
Także tego. Słabo xD Ostatnio tak pięknie zasypiałam i przesypiałam ile chciałam, a teraz znowu jakaś dupa - chyba miałam za długą majówkę, pofolgowałam sobie i znowu się przestawiłam. No i pewnie ma znaczenie też pogoda + przedokres, gdzie ja czasem mam problemy z zasypianiem właśnie.
Eh człowiek zmęczony, a jak już leży w tym łóżku to zasnąć nie może. Chociaż mam dobre przeczucie, że dzisiaj w końcu od tego przemęczenia na potęgę usnę i pośpię dłużej. Oby! W końcu jutro piątek, weekendzik, pewnie coś się porobi, wypadałoby być wyspanym. I oby mnie przedokresowo głowa nie bolała, bo te bóle miewam wtedy takie, że koniec, jedyne co wtedy mogę z nimi zrobić to je przespać.
Pms to masakra duszy, umysłu i ciała xD
Eh, u nas przy muzeum pływają malutkie kaczuszki z mamą <3
A co lepsze jak dziś wracałam do domu to szłam sobie obok stawu na Osowej, patrzę, a na kamieniu wygrzewa się kolejna kacza mama z kilkoma kaczymi dziećmi siedzącymi w rządku... A potem oglądałąm jak pływaly dookoła kamlotka. Booooże prawie się zapłakałam z tej słodkości, jakie te maleństwa są cudowne! Takie małe, że jedno zmieściłoby się na mojej niewielkiej łapce. Nie udało mi się zrobić zdjęcia telefonem, chciałam wrócić z aparatem, ale jak na złość padły baterie :/ Taka szkoda! Mam nadzieję, że jeszcze je zobaczę.
Urzekło mnie dziś jeszcze jedno "wydarzenie" - kot spierdalający przed sroką w popłochu xD Hahahah pierwszy raz spotkał mnie taki widok. Prawie się spóźniłam na autobus przed pracą, bo aż musiałam przystanąć jak usłyszałam kocie darcie mordy. Na głos się zaśmiałam i leciałam na przystanek :D
Tak tak. Ja jak widzę jakąkolwiek zwierzynę to cieszę japę, ślinię się i jestem jak dziecko. Zwierzaki mnie radują swoim widokiem i poprawiaja humor. Najbardziej te które widzę na żywo (jak zobaczę owczarka to dostaję palpitacji) , ale na co dzień oglądam też masę zdjęć i filmików w necie i tym też nie pogardzę :) Ja to jestem taka, że lubię sobie nawet na gołębie popatrzeć jak mi się nudzi na przystanku. Tak już mam. I chuj! I zwierzaki też mnie lubią!
3 CZERWCA 2019
29 MARCA 2019
22 STYCZNIA 2019
13 STYCZNIA 2019
15 GRUDNIA 2018
17 LISTOPADA 2018
20 PAŹDZIERNIKA 2018
2 PAŹDZIERNIKA 2018
Wszystkie wpisy