Witam wszystkich,
pojawiam sie i znikam..
W skrócie, szkolnie wszystko prawie ogarnięte na koniec półrocza, można sie przygotowywać do świąt
choroba trzyma ponad 2 tygodnie,w końcu wybrałam sie do lekarza i jestem na antybiotykach.
Rynek Rzeszów cudowny do śpiewania,ale niestety skutki uboczne widoczne
Więc kompletnie chora chodziłam do szkoły "bo trzeba" przymusowo poprawiac zeby wszystko było ok
Koniska widzę że maja sie dobrze, nie odwiedzane x-czasu i przykro mi z tego powodu. jak wyzdrowieje w pierwszej kolejnosci pasuje sie wybrac do stajni..
Pogoda dla mnie cudowna.. inni narzekaja co to za święta blah blah.rozczaruje większośc ludzi mimo że święta ,ciesze sie że jest "cieplusio" jezeli można tak to nazwac, i ciesze sie z braku śnieguW święta i tak nie jest to najważniejsze
Ehh co tu moge jeszcze ponarzekac..
Zauważylam że nie tylko ja z blogowaniem słabo,a cały photoblog sie sypie powoli.. cieniutko z wpisami
Jutro do szkoły tylko na zawodowe i w-f i uciekam grzać tyłek u siostry na mieszkaniu i odpoczywam do środy
Ide sie spakowac i pewnie spac.. no bo... trzeba sie wyspac , jak zawsze
Miłego słoneczka
B&K&K