Po długich namowach wracam do pisania opowiadań na photoblogu.! Dziękuję i .. proszę! ; )
- Wiedziałaś, że łatwo będzie przystosować się do nowej rzeczywistości, nieprawdaż?
- To nie takie proste jak Ci się wydaje...
- Taak? - twarz mężczyzny wykrzywił ironiczny śmiech - Ciekawy zatem jestem czy inni też widzą Cię w takim stanie jak ja, chociażby teraz .
- Wiesz, że nie...
- Nie będę Cię zmuszał do odpowiedzi na moje pytania. Nie chcę się tak 'bawić'. Żałuje jedynie, że nawet mnie już nie ufasz.
Chłopak nie spuszczał wzroku z twarzy dziewczyny. Zdawał się być zamyślony, analizował i próbował w jakiś sposób przewidzieć zachowanie rozmówczyni. Dziewczyna jednak nie dawała sobą manipulować. Siedziała w bezruchu na starej, ciemnej kanapie, niemo patrząc w stronę drzwi. Szarość panująca w pokoju i dźwięk obijających się o parapet kropel jesiennego deszczu potęgowały grobowy nastrój. [...]
- Zastanawiałeś się kiedyś czym tak naprawdę jest bezpieczeństwo ?
- Zbaczasz z tematu! - z niechęcią wtrącił mężczyzna.
- Czyli tak, znam Cię! Problem w tym, że nie każdy wokół nas wie co to znaczy ' bezpieczeństwo '! Nie każdy żyje na krawędzi, nie każdy zna prawdę. I wtedy kłamstwo staje się przystosowaniem a przystosowanie kłamstwem. To proste, logiczne ale z czasem męczące i sztuczne. Czemu? Nie mnie odpowiadać na to pytanie..
- Brakuje Ci poczucia bezpieczeństwa? Dlatego to wszystko? Przecież...
- Przecież? ' Przecież mam Ciebie, rodziców, przyjaciół, znajomych, tych - tamtych itd...'. Taa jasne, kocham takie patetyczne wypowiedzi, daruj !
- Przecież.. wiem, że nie ode mnie oczekujesz opieki! To miałem na myśli. Sama sobie ją zapewniasz a tych, którzy pozornie i nieudolnie starają się Ci pomóc odrzucasz; nie znają Twoich potrzeb i .. nie poznają, mam rację?
- Oboje za często ironizujemy. Owszem, nie dam się poznać, ale pozory trzeba stwarzać.
- Jak długo, mała manipulantko? Jak długo?
Dziewczyna powoli skierowała swój przeszywający wzrok na chłopaka. I jakby wreszcie wyrwana z destrukcyjnego zamysłu szepnęła stanowczo:
- Do końca.
[...]