photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 4 WRZEŚNIA 2015
Tak zawsze bylo i zawsze bedzie. Popelniam wiele bledow, jak sadza niektorzy, w imie prawdy i szlachetnosci. Daje sie mieszac z blotem by dbac o innych, nawet kiedy czuje pewien rodzaj nienawisci do kogos. Od czasow tej zasranej depresji nic sie nie zmienilo. Znecano sie, a mnie to uczylo pokory. Walczylam z przesladowaniem, a kiedy ono ustalo odetchnelam, ale tez stalam sie slabsza. Nie bylo walki, a tyle czasu ja prowadzilam, ze przyzwyczailamsie do niej. Zjadaja mnie teraz papierosy i mysli, ze jakby mnie nie bylo - nikt by nie zauwazyl. Blog jest zapomniany, a ja zamierzam zniknac w symboliczny sposob i stac sie wspomnieniem. Bede zyc, ale nie wszyscy beda o tym pakietac. Malo kto zastanowi sie nade mna. Wlasnie to jest moja beznadziejnoscia. Moim utrapieniem. Moim dnem. Bardzo wazna osoba powiedziala mi, ze w efekcie wszystkiego, w efekcie mojego istnienia - zostane calkiem sama. Mimo staran kilku osob - tak sie czuje. Moze Bog popelnil blad pozwalajac mi zyc. Chcialabym zbawic caly swiat i by wszystko bylo w porzadku. Niektorzy twierdza, ze wtedy swiat stracilby urok, bo nie moze byc tylko pieknie, ale kurwa... Chcialabym juz przestac obracac sie w zlu! Tak cholernie popadam przez to w samodestrukcje. Ta negatywna strona swiata niszczy moje zaufanie do niego, do siebie. Bylo dobrze. Bylo... Teraz czuje jak znow dopada mnie depresja. Koszmary, bardzo dziwne... W ktorych sa zwierzeta, wojny i zabojstwa. Sennik mowi, ze to dobre wrozby, ale patrzac na rzrczywistosc nie odbieram teho tak. Jemu tez nie ufam. Budzenie sie z placzem, strach we wlasnym miejscu na ziemi, otwieranie drzwi do pokoju rodzicow, bo ogarnia mnie kurwa strach. Pieprzona obawa przed ta przekleta rzeczywistoscia i marzenia o tym by to wszystko sie skonczylo. By wszystko bylo dobrze i nie musialabym sie martwic o jutro. Kazde zachowanie poczynione jest w trosce o wszystkich, poczawszy od tych, ktorych kocham, zakonczywszy na tych, ktorzy najbardziej cieszyliby sie, gdyby mnie nie bylo. Jestem gownem, przez gowno. Jestem smieciem dla tych, ktorzy w smieciach zyja. Kochani... Ja znikne. Obiecuje.
Zarejestruj się teraz, aby skomentować wpis użytkownika pannaelegantka.