To pierwsza pułapka wyboru, zaczynasz nowe życie w nowym środowisku, które jest już mocno ugruntowane. Do środowiska wstępujesz ze swoimi przyzwyczajeniami i z własną głową pełną pomysłów. Mija miesiąc, a stara ziemia cię nie przymuje z uśmiechem. Pierwsze doświadczenie nie jest łatwe. Plac budowy wymaga zmian i stabilizacji, w zasadzie budujesz je od nowa, po swojemu. Wielu nie lubi innowatorów, stary porządek zawsze pachnie spokojem, tymczasem ty wprowadzasz swoje rządy. Idziesz pod prąd wbrew od dawna kształowanych opini. I jesteś z tym sam, głównie przez chęć zmian. Wiesz tak bywa ze starszymi, przyzwyczajają się do tego co było od dawien dawna, jesteś nowy, cokolwiek zrobisz, nieważne czy dobrze, czy źle, będziesz destruktorem starych reguł. Dziś to rozumiem, ile problemów staje na drodze, ile myśli i planów przelanych... Czasem można nie mieć wyjścia, ale nie można się wycofać.
Rób to dalej, w końcu każdy dostaje swój czas.
rozwiązania są najlepsze,
gdy nikt się nad nimi nie zastanawia,
wyszyste prostotą.
cud asysta