Zostawię na potem
Dziękuję za chwilę uśmiechu,
płynącego w żyłach.
Dziękuję za wiarę, którą mnie obdarzasz,
czekając w zamian na samotność.
Pozostaję Ci wdzięczna
za beztroskę, namiętność, spełnienie -
nie zadedykowało mi ich życie.
Słyszę echo Twojego żarliwego dotyku,
niedosyt przyszłości,
do jakiej nie byłam przekonana.
Próbuję podnieść serce,
brak mi nieba.
Usiłuję dostrzec Cię między zdaniami,
ale ktoś wykradł wykrzyknik.
Smutno mi, bo łzy,
co nie znają uśmierzenia,
wdzierają się pod maskę.
Pomimo braku słów, składam pytania,
szukam odpowiedzi.
Gdzieś w okolicy obojczyka
ukryłam Twój pocałunek - jedyny, jaki mam.
Płyną łzy, kropla dogania kroplę;
nie mogę przestać śnić,
tak w połowie teraźniejszości.
Pragnę, aby Twoje usta - tak boleśnie
urodzajne - zrodziły milczenie,
które czerpać będę garściami,
zostawię sobie na potem.
Tylko obserwowani przez użytkownika ostatniepowitanie
mogą komentować na tym fotoblogu.
1 dzień temu
1 dzień temu
1 dzień temu
1 dzień temu
1 dzień temu
1 dzień temu
1 dzień temu
1 dzień temu
Wszystkie wpisy