Nie kłamie wbrew łzom
Nie, nie liczy się to, że Twoje światło
umiera w moich dłoniach.
Nie mają znaczenia spadające gwiazdy -
każda prowadzi donikąd.
Nie liczą się smutki - nie zasługuję
na prywatny skrawek czasu.
Czy to, co dotąd było Tobą,
dziś jest brakującym elementem
wspomnienia?
To, co dotąd stanowiło przyszłość,
dziś staje się sennością.
Usiłuję wykraść Ci odrobinę nadziei -
lubię dostatecznie,
żeby począć nową godzinę.
Proszę, przyjdź, dźwigając
to, co pozostało z naiwności
i tęsknoty.
W ruiny obróciła się moja przeszłość.
Przyszłość?
Czy powróci, niosąc
krztynę wiosennego słońca?
A może obudzimy się, a nasze antypody
podzieli czasoprzestrzeń?
Znajdź we mnie sygnał
do dalszej wędrówki. Odszukaj los,
co nie naprzykrza się rzeczywistości,
nie kłamie wbrew łzom.
Tylko obserwowani przez użytkownika ostatniepowitanie
mogą komentować na tym fotoblogu.
1 dzień temu
1 dzień temu
1 dzień temu
1 dzień temu
1 dzień temu
1 dzień temu
1 dzień temu
1 dzień temu
Wszystkie wpisy