kocham to miasto. za każdym razem zachwyca mnie swoim pięknem i atmosferą, jaka tam panuje. tym razem odwiedziliśmy je z najlepszymi ludźmi i było świetnie. wystawa Kubricka należy do tych które na długo zapadną mi w pamięci i z miłą chęcią sięgnę do filmów tego reżysera. powariowaliśmy, pograliśmy w 'ja' i pośpiewaliśmy w pociągu, bo przecież musimy być znani wszędzie, zaliczyliśmy dobre pierogi w Zapiecku i miłe posiedzenie w Piwnicy. no i oczywiście- nie odpuściłam spotkania z siatkarzami <3 takie mam szczęście hihi. uwielbiam Was Boscy. a jutro podbijamy Wrocław!