czajnikowy weekend, wczoraj zaplatan, a dziś najukochańsze Kato, potrzebowałam tego zdecydowanie. zakupy zaliczone, szybki trip i kupa śmiechu, dzięki Madzior <3 w powietrzu coraz bardziej czuć wakacje, mamy cholernie dobre plany, nie mogę doczekać się realizacji hihi! a jutro zaczynamy wolne z Boskimi- kierunek Kraków :3