Apacz :D
Mam nadzieję, że jutro na Hubertusie wylosuję go do skoków, ewentualnie na pogoń, chociaż się na nim boję.. co nie zmienia faktu, że może być baaardzo ciekawie :D Zapierdziel.
No właśnie, jutro Hubertuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuus <3 O Boże, nie mogę się doczekać :D
W niedzielę robiłam te oprowadzanki.. masakra. Wzięłam Apacza, a jako, że nikogo nie było jeszcze to wsiadłam sobie tak o, na stępa, bez toczka i wgl.. Przychodzi pierwsze dziecko, zsiadłam, a okazało się, że za ogrodzeniem stoi moja nauczycielka od angielskiego.. no i oprowadzałam jej córkę ;) Starałam się wymyślać kreatywne ćwiczenia, a nie, żeby tylko te dzieciaki powoziły dupę na koniu. Najgorsze było wsadzanie tych kilkutonowych dup..
TO JA IDĘ ROBIĆ PRANIE :)