Miłość..
Jedno słowo, a jednak jakie ważne..
Są różne typy miłości: rodzicielska, braterstwa, rodzeństwa, do przyjaciela, do rzeczy, do hoppy, ale ja dziś skupie się na miłości partenrskiej..
Mam 16 lat i wierzcie mi miałam w swoim życiu bardzo dużo chłopaków, masę kolegów, ale nigdy do żadnego nie czułam tak wielkiego uczucia jakie darze tego faceta ze zdjęć wyżej.
Początkowa faza - zauroczenie. Przeżywałam to setki razy, a bo on jest fajny, a bo on mnie lubi, a bo on widzi coś we mnie bla bla bla. W sumie zakochana tak, że czułam to "coś" naprawdę byłam tylko dwa razy, w tym jeden raz cały czas trwa. <3
Z moim chłopakiem poznałam się na dworze dokładnie 13. 10. 2014 r. wychodząc po prostu do moich wtedy jeszcze znajmoych, teraz już kolegów i koleżanek, a także nawet przyjaciół, gdzieś w tłumie był on. Brunet, brązowe oczy, cudowny uśmiech, wysoki - ideał. Motylki w brzuchu i znów cała faza zauroczenia. Ale skoro taki ideał to wiadomo zajęty.
Odpuściłam. Oczywiście faza minęła - tak mi się wydawało. Po jakiś dwóch miesiącach od poznania Dawida miałam ochotę dowiedzieć się o nim czegoś więcej. Zagadałam, dobrze nam się rozmawiało, mieliśmy wiele współnego. Ja wtedy byłam w innym związku, on kontynuował swój więc nikt by się nie spodziewał, że między nami zaiskrzy. A jednak, po pewnym czasie nasze związki okazały się zupełną pomyłką. Ja zostawiłam swojego chłopaka, on jakoś próbował ratować swój związek. Zbytnio nie ingerowałam, ale wiedziałam, że czuje coś więcej niż zauroczenie. Przyjaźniliśmy się, często pisaliśmy, rozmawialiśmy, spotykaliśmy się. Wspólne jakieś wygłupy, jakieś zabawy, było lato więc pola do popisu mieliśmy sporo. W końcu on także zdecydował się na zakończenie związku. I nigdy nie byłam tak szczęśliwa. Po pewnym czasie w końcu ja zobaczyłam, że on także coś do mnie czuje. Przyznałam się do tego, że ja też chcę być z nim, a nie tylko pozostać w strefie przyjaźni. I od 9 czerwca 2015 roku jesteśmy razem, spróbowaliśmy, zaryzykowaliśmy, mimo tylu przeciwności losu. Było, jest i będzie mi z nim cudownie. Nie mogłam trafić na lepszego mężczyne. Każdy dzień z nim dodaje mi sił na wszystko. Nie wyobrażam sobie żeby miało mi go zabraknąć. Była taka sytuacja, 13 dni bez niego. Czułam jak każda cząstka woła o niego. Byłam w takiej rozsypce i w takim szoku, że go nie ma, że próbowałam szukać pocieszenia u kogoś kto kompletnie nie był wart mojej uwagi. Na szczęście wszystko wróciło do normy. Dawid jest moją życiową normą. Osobą, która mnie wspiera, kocha i jest.
Życzę każdemu z Was aby znalazł taką osobę. <3
Dziękuje Skarbie za 225 dni. Cudowne ponad 7 miesiecy. Dzięki Tobie wszystko staje się lepsze <3
PS. Pamiętajcie, że można z kimś być dwa lata i nie poczuć nic, a być z kimś dwa miesiace i poczuć wszystko. Czas to nie miernik <3
Inni użytkownicy: karolinha922locze12345suzim7mamagermanygoajcpablito21322132elo32jinxiemarlonbrandon1czerwonagwiazda1991
Inni zdjęcia: 1434 akcentova4 / 4 / 25 xheroineemogirlxDzieciak suchy1906;) virgo123Pierwiosnki elmar... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24