Dzisiejszy dzień jakoś tam zleciał z Kingą i chwile z Andzię .;*
Byłyśmy na orliku, grałyśmy w siatee i wgl. ; p
Aww, aww, ale się wkurw*am. Grrrrrr . -,-
Jutro na dożynki, może z Andrzejem, jak go namówię . xd
aa teraz słucham muzyki i pisze smsy z Andrzejem .:):*
dobra, spadaam .osieem . ;*
wspomnienia uderzają do głowy jak stare wino . uczucia wylewają się z serca,jak wulkan . myśłi mieszają się w głowie , sprawiając , że tracę orientacje . to boli . kur.wa , za mało siły , by z tym wszystkim sobie poradzić ...
wyjść i nie wrócić