Patrzysz w lustro i co myślisz? Co sądzisz o siebie samym codziennie rano spoglądając w swoje odbicie? Chciałoby się z pewnością widzieć kogoś takiego, kogo sami chcielibyśmy w swoim życiu spotkać. Kogoś wspaniałego. Pozytywnego. Niosącego dobro. A co jeśli wstajesz rano, patrzysz w lustro i mówisz sobie że jesteś śmieć. Jesteś nikt. W dodatku zaklamany śmieć bo nikomu nie mówisz że wstając codzień myślisz o śmierci. Chcesz jej ale jesteś na tyle tchórzem, że nie umiesz zrobić tego raz a porzadnie.. tylko zabijasz się dzień w dzień po trochu. Odkąd pamiętam moja natura była zawsze depresyjna. Nostalgiczna. Ale ostatnimi czasy to nie są etapy czy nastroje. To ciągnące się piekło. Ale co zrobić jeśli jest się samemu? No bo jak to.. podejść i powiedzieć.. nie daje sobie rady.. słyszę głosy. W środku jest inna ja która próbuje mnie zniszczyć. Potrzebuje ukojenia.
Inni zdjęcia: Obciążenie drzew paulsa34:) dorcia2700Był sobie raz bezprawia czas bluebird11... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24zima ciąg dalszy kogabe