Cześć i czołem! chwilę mnie tu nie było, musiałam odetchnąć, odpocząć. jeśli kogoś to interesuję to żyję, mam się "dobrze". no dobra, jest chujowo za przeproszeniem, ale chociaż stabilnie. weekend na wsi dobrze na mnie wpłynął. cisza, spokój. wokół same drzewa. bez internetu, kominikacji ze światem. totalny reset. chyba moglabym tam zamieszkać, już nawet z mamą dziś o tym rano rozmawiałam, ale to trochę dalekie plany.. czas wrócić na ziemię, rzeczywistość wita. zostały tylko 2 tygodnia do końca wakacji, szczerze? cieszę się z tego ogromnie. to siedzenie w czterech ścianach może i sprawia mi przyjemność, towarzystwo samej siebie uspokaja wewnętrznie ale nie na dłuższą metę. poza tym, podczas roku szkolnego mniej jem. przed szkołą nie zjem, w niej tym bardziej. nigdy nie zjadłabym czegoś przy ludziach.. taki fetysz. dopiero po powrocie coś przekąsiłam. to mi odpowiadało. byleby tylko nikt niczego nie zauważył, jak kiedyś. może to głupie, a może nie jestem jedyna tutaj taka ale nie mówię nikomu o moim odchudzaniu, o wszystkim związanym z tym. to dla mnie krępujące, poza tym nasłuchałabym się, że i tak nie mam z czego.. blablabla. mam nadzieję że moje przyjaciółki szybko zapomną, bo niestety mama musiała komuś powiedzieć. nieważne. 3majcie się ciepło :-*
"Nie ma już nic, jest gaz i dym"
https://www.youtube.com/watch?v=6hYBpaiTVdk
Inni zdjęcia: Obciążenie drzew paulsa34:) dorcia2700Był sobie raz bezprawia czas bluebird11... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24zima ciąg dalszy kogabe