Stara notka,
jednak postanowiłam ją zamieścić.
Było tak dobrze, tak dobrze.
Zepsułam to, ale nie mogę go teraz tak nagle stracić. Nie mogę sobie na to pozwolić!
Nigdy go nie mogę znienawidzić, bo to przecież w jego głosie była dla mnie nadzieja i wiara na lepsze jutro, bo to przecież tylko w jego oczach mogłam zatonąć jak najdłużej, bo to przecież przy nim było mi najcieplej, najprzyjemniej tylko w jego ramionach i tylko przy nim czułam się dla kogoś ważna.
To dzięki niemu poznałam to uczucie. Czułam się przez tą chwile doceniana przez kogoś.,
a w ostatnich chwilach czułam się bardzo samotna... a wystarczy godzina z nim aby wszystko się odmieniło.
Wtedy już śpię spokojnie, bez nerwów i bezsennych nocy.
Przyciągnął mnie do siebie jak magnes, ta grawitacja nigdy nie przestanie działać.
~younglady.