teraz coś krótkiego...
Chcę znowu poczuć tę ulgę w twoich ramionach.
Nie wiem co dalej się stanie. Wiem tylko, że nie dam mu odejść.
Pragnę tym wszystkim, którzy mi pomagają czy pomagali dać ogromnego buziaka, a w przyszłości w podzięce postawić dobrego browara albo wypić wspólnie wódkę.
Dziękuję ci za tą ironiczność. Za to, że ważne rozmowy odstawiałeś na gg. Za to, że najpierw się na mnie wyżywasz a potem nagle przepraszasz. Za twoje niedomówienia, za te małe błędy, które wprowadzały mnie w ból.
Drukowane litery są jak krzyk, a kropki jak łzy...
I pragnę ci powiedzieć, że potrafię być prawdziwą , taką na prawdę prawdziwą przyjaciółką. Potrafię pocieszyć, potrafię wiele rzeczy zatrzymać dla siebie i potrafię zapewnić wszystko, tylko, że co niektóre osoby muszą sobie na to zasłużyć. Zasłużyć na to, bym to ja mogła im zaufać.
On powinien być mój. To dzięki mnie powinien się uśmiechać. To mnie powinien ranić, a ja powinnam to wszystko wytrzymywać. To ja powinnam mu udowadniać, że będzie żałował.
~younglady.
+zapraszam do dodania!