Moja codzienność mnie zmienia i mogę to powiedzieć bez wahania.
Człowiek może zminić się pod kilkoma względami i z wielu powodów.
Poprzez towarzystwo, wprowadzone w życie zmiany ,które były skutkiem jakiś wcześniejszych przemyśleń,miłość lub jej braku.
Podobno się zmnieniłam. Zmieniałam się na gorsze. Początkowo uznałam to za absurd, zupełnie na to nie zważając uwagi,jednak teraz wiem,że nie były to puste słowa.
Zmienił się mój sposób myślenia. Wiele rzeczy ,które kiedyś miały dla mnie jakieś znaczenie,czasem wieksze,czasem mniejsze teraz całkowicie stały mi się odległe. Niektóre znajomości puszczam mimochodem,chyba przestało mi zależeć...
Obecnie liczy się tylko kilka osób w moim życiu,osób które darzę szacunkiem,zaufaniem. A przede wszystkim osób,na które mogę liczyć w każdej chwili. One nigdy nie pozostają obojętne na moje rozterki,problemy.
Choć pozornie mogę wygladać na obobę 'bez serca' jak to ostatnio usłyszałam,to w głebi jestem bardzo wrażliwa. Wrażliwa na wszechogarniające zło ,które w jakimś stopniu otacza mnie i oboby mi bliskie,dlatego nigdy nie pozwolę na to,żeby stała im się krzywda. Choćbym miała stanąć na przekór całemu światu!