Zabrał ją na dach jakiegoś bloku, ten widok jej się spodobał. Stanęła na krawędzi i popatrzyła w dół, złapał ją za rękę i odciągnął od brzegu mówiąc:
-nie podchodź tak blisko nie chcę żebyś spadła
-to nie ma znaczenia nikt nie odczuje mojego braku
-nie jestem nikim, jestem człowiekiem
-a czemu miałbyś odczuć mój brak skoro mnie nie znasz?
-bo jestem przyzwyczajony do widoku dziewczyny na ławce w parku, a gdybym jutro jej tam nie zastał było by mi bardzo smutno
-czyli, że jutro znów mam przyjść do parku i sie pociąć żeby tobie nie było smutno tak?
-tak proszę abyś przyszła jutro do parku usiadła obok mnie i nie cięła się już nigdy więcej
-a dlaczego tak bardzo Ci na tym zależy?
- powiem Ci tylko wtedy jak przestaniesz się ciąć, więc za jakis tydziń będziesz wiedziała
-tak długo muszę czekać?
-nie musisz, ale było by mi bardzo miło gdybyś jednak czekała-poraz pierwszy od miesiąca na twarzy dziewczyny pojawił sie uśmiech. Poczuła, że jednak nie jest sama, że jest ktoś kto ją rozumie i komu zależy na jej szczęściu.
-a teraz chodź już do domu, bo naprawde mi sie przeziębisz-pocałował ją w policzek- a tego bym nie chciał
-no dobrze pójdę jeśli mnie odprowadzisz.- Odprowadził ją pod same drzwi, przytuliła się do niego bardzo mocno i poczuła, że jej pustak została wypełniona. Weszła do domu i z uśmiechem na twarzy czekała na jutro. Wyrzuciła wszystki swoje żyletki i obiecała sobie, że nigdy więcej się już nie potnie.
Dokończę jutro;*
Inni zdjęcia: Logistyka pamietnikpotwora1435 akcentovaClonnage. ezekh114Sobota patusiax395... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24