Znowu staram się zrozumieć, poukładać swoje życie... znowu, znowu i znowu. Ciągle zaczynam od początku zamykając poprzednie rozdziały, ale ile razy można zaczynać budować coś nie burząc starych fundamentów, nie kończyć tego co zraniło, lecz po prostu uciekać. Jestem za słaba, żeby to znieść, nie radzę sobie z bólem. Zbyt wrażliwa i naiwna, odbija się to na moim życiu, psychice i na wszystkim. strach przed odrzuceniem i brakiem akceptacji karze schować mi się w samotności, samotności której nikt nie rozumie. Co robi z człowiekiem niechęć do samego siebie, zwątpienie w swoją siłę? Zrozumie to tylko ten kto sam się taki stanie, ja rozumie... zbyt dobrze. Ciągły płacz wyrażający bezsilnośc i bezradność, płacz zamiast walki o to na czym mi zależy. Cholerny strach przed ponownym odrzuceniem nie pozwala mi walczyć, muszę się wycofać. Dwa kroki w przód i jeden do tyłu, sposób na życie, tylko na jakie życie? To w cieniu innych, ze strachem w sercu i oczach? Udawać twardziela? Nie potrafię. Potrzebuje kogoś, kto uświadomiłby mi, że nie jestem jeszcze na dnie, upadłam, ale nie tak nisko, aby się nie podnieść. Kogoś, kto pomoże mi uwierzyć w samą siebie i nie pozwoli stawiać kroku w tył.
Inni użytkownicy: karolinha922locze12345suzim7mamagermanygoajcpablito21322132elo32jinxiemarlonbrandon1czerwonagwiazda1991
Inni zdjęcia: April Fools~ cherrykinnSakura xxtenshidarkxxWiosna w Ogrodzie miejskim bluebird11geopark paulsa34Odpoczynek w geoparku. paulsa34Nigdy dość judgafMagnolias chasienkaWiosna 2025r. rafal1589... maxima24... maxima24