Kiedy Julkę rzucił chłopak zamknęła się w sobie, z nikim nie rozmawiała. Chodziła na wagary byle tylko nie spotkać go w szkole. Nie dawała rady, kiedyś skaleczyła się, to przyniosło jej ulgę, więc zaczęła coraz częściej ciąć ręce, za każdym razem czuła, że to pomaga. Często też cięła się w parku, lubiła patrzeć jak krew brudzi zieloną trawę. Ludzie przechodząc obok tylko kiwali głowami, szasem mówili do siebie, że jakaś świrnięta i powinna trafić do psychiatryka. Nie rozumieli jej, nie mieli pojęcia o jej wewnętrznym bólu. Było by inaczej gdyby chociaż matka poświęciła jej odrobinę czasu, ale jej nigdy nie było ciągle pracowała, Julia prosiła ją , żeby chociaz w niedzielę była w domu, ale ona nie słuchała. Jej wymówką było, że robi to wszystko dla niej, dla swojej jedynej córki. Nie rozumiała, że jej córka nie potrzebuje pieniędzy ani modnych ubrań tylko ciepła i miłość mamy. Dziewczyna miała wszystko, ale ciągle tęskniła za mamą, dużo czasu spędzała w jej pokoju, chciała czuć jej obecność. Gdyby uciekła z domu matka by tego nie zauwarzyła. Kiedy była z Krystianem nie odczuwała tej pustki, ale po tym jak z nią zerwał nie miała nikogo, nawet na mamę nie mogła liczyć. Jedyną przyjaciółką była ławka w parku i żyletka. Padał deszcz siedziała na ławce z żyletką w ręku, wbijała ją w skórę i powoli ciągnęła w dół. Krew mieszała się z deszczem i spływała na ziemię, kochała ten widok. Była tak zapatrzona na rękę, że nawet nie widziała chłopaka, który stał obok i przyglądał się jej. Kiedy podniosła głowę i zobaczyła go szybko zasłoniła rękę, on usiadł obok wyjął z jej ręki żyletkę i wyrzucił:
-to Ci nie pomoże- powiedział
-narazie pomaga
-ale kiedyś przestanie i co wtedy zrobisz?
-znajdę coś innego, a po co w ogóle mi to mówisz?-podciągnął rękaw bluzy i pokazał jej swoją rękę, była cała w bliznach
-bo kiedyś byłem taki jak Ty, teraz żałuję, nie chcę żeby któś czuł się tak jak ja teraz
-to znaczy jak?
-bardzo źle, wstydzę się chodzić w krótkim rękawie zawsze mam zakrytę ręcę, a jeśli już ktoś widzi moje blizny patrzy na mnie tak, że mam ochotę mu przywalić
-a dlaczego akurat mi to mówisz?
-bo często Cię tu widzę, cięcie już jest twoją pasją, ale lepiej wyleczyć się zanim zaczniesz ciąć nogi, brzuch itd.
-a skąd wiesz, że zacznę?
-bo zrobił bym to samo gdyby nie mój przyjaciel, chodźmy z tąd, bo robi sie coraz zimniej, przeziębisz sie przez ten deszcz. Odprowadzę Cię do domu.
-idź sam ja nie chcę tam wracać
-to chodźmy gdzi indziej pokażę Ci mijsce, w którym ja sie ciąłem.
Inni zdjęcia: geopark paulsa34... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24... maxima24:) dorcia2700Piękne kwiaty felgebelKwiaty felgebel:/. szarooka9325