Straszne uczucie dała ta pieprzona dorosłość
wrażliwość z sercem wtedy jest w szponach na okrągło
bo gdy wchodzi się w ten wiek z takim przeklętym darem
wszystko boli to co ma wzmocnić - tak jakby za karę
Zrobiłem dziś coś, co sprawiło że straciłbym równowagę
gdyby nie wnętrze kobiety, które ocaliło mą próżność, ale
jest mi z tym źle i chujowo, bo przez ten niechciany wybryk
popłynęły mi łzy, a właściwie łez cały przypływ
Bo miałbym na sumieniu ludzi, którzy musieli się latami trudzić
by tam, gdzie są tu dziś, mogli dać szansę głupim
jak choćby mnie - by mi pokazać że każdy ich i mój błąd
to dla każdego z osobna ogromna na szyi uprząż
Aby mi dziś i jutro już się nie myliło z głupią iluzją
dającą złudną wizję, że skoro dziś nie chce - to zechce mi się jutro
lecz gdy żyjesz tak jakby jutra miało nie być
to i tak nazajutrz uznasz, że takie życie, to jest to samo co niebyt
Dlatego gdy dostałem szansę, to marzę już tylko o jednym
by w tym koszmarnym kwadransie nauczyć się na przyszłość tej puenty
by z każdym kolejnym ciosem, który sam sobie zadam
zamienić się z morsem - bym umiał zgasić uobecniony napalm
w ułamku sekundy, bo taki zimny prysznic daje tylko zapał
by się w sobie zapaść, zamiast bez ustanku się uczyć na błędach i działać
Niech dzisiejszy dzień obleje me serce ciekłym azotem
bo gdy ktoś nie chce być morsem, powinien tym bardziej mieć wywalone
na zanurzenie w wodzie - wtedy praca staje się patrzeniem w przerębel
bo gdy stoję na kruchym lodzie, to nie chcę czekać aż się przeziębie
ponieważ to nonsens, tym bardziej gdy się wciąż uczę tego że kontekst
sam w sobie nie sprawia że rujnuje się proces życia z samym sobą w zgodzie
22 MARCA 2025
16 MARCA 2025
9 MARCA 2025
16 LUTEGO 2025
3 LUTEGO 2025
2 LUTEGO 2025
26 STYCZNIA 2025
25 STYCZNIA 2025
Wszystkie wpisy