Tak to jest już ze złamanym sercem
nigdy się nie zrasta, czas łagodzi rany zamiast leczyć
rano jest ból, z wnętrza krwawisz dzień w dzień
lecz niczym jest ten blamaż, prawda boli za życia na ziemi
Nie jestem nienormalny, tylko porzucony
przełęcze z łez zobaczysz gdy grzmią pośród dolin
demony które nosisz od chwil w których minął
kres drogi - z bólem wchodzi w nogi, ulgi znikąd.
Trzeba zawracać jeszcze raz w mrok, i to pieszo
wstyd i ulga gdzieś gnają
razem we mgle
z popękanym sercem które krwawi, jeszcze słone łzy
w Tobie samym rany głębsze dadzą mimo łez co
niby uszlachetniają
ale nie mnie
Wiem jedno : skorupa z czasem twardnieje
ale pod nią się gotuje
dlatego robię przerębel własnym świdrem
tam, gdzie miałem serce
bym swe piekło w końcu nazwał tłem, a nie złem
na wieczność, odwieś swą dumę
z żalem w kąt, bo mknie ten pierdel zwany życiem
na przemian z bezsensem
Mimo to sobie powtarzam - głowa do góry
takie jest życie, bierz je bo masz dla kogo żyć
gdy horror w głowie popatrz w dal, bo tam są chmury
tak piękne: idź więc przez ciemność, bo tam światło krąży
...<zdjęcie pochodzi ze strony emazury.com>...
22 MARCA 2025
16 MARCA 2025
9 MARCA 2025
16 LUTEGO 2025
3 LUTEGO 2025
2 LUTEGO 2025
26 STYCZNIA 2025
25 STYCZNIA 2025
Wszystkie wpisy