Harcerze jadący na Harcerską Służbę Lednica nie zarabiają na tym pieniędzy. Co więcej oni za to płacą z własnej kieszeni. Za przejazd i za jedzenie. Czy desz czy słońce, dzień czy noc, oni zawsze stawiają się na służbę. Po co? Podczas pełnienia swoich obowiązków nie da się w pełni uczestniczyć w tym spotkaniu. Mimo to jest coś co ich przyciąga.
Wyobraźcie sobie. Jest zimna wietrzna noc. Harcerze po całym dniu ciężkiej pracy, wykończeni i zmarznięci , stają ramię w ramię z pochodniami za "Rybą". Nogi odpadają, brak sił, głodni i spragnieni. Stoją i mają jeszcze tyle wewnętrznej siły by uśmiechać się do ludzi. Może nie jest to entuzjazm promieniujący pozytywną energią. Jest to uśmiech bardziej zmęczony ale szczery i serdeczny. A wszyscy stoją i czekają aż 80 000 ludzi przejdzie przez Bramę III Tysiąclecia.
Kto z was po ciężkim dniu w pracy potrafi się jeszcze tak uśmiechać chociażby do siebie? Służba zaczyna się o 8:00 rano a kańczy... różnie 2:00 w nocy 4:00. To znacznie więcej niż 8h w pracy czy w szkole, a zadanie wcale nie jest łatwe.
Cuda się zdarzają. Podczas tego spotkania można go dostrzec. Kilkadziesiąt tysięcy ludzi przychodzi tam w jednym celu. Kilkaset harcerzy zbiera się tam na Służbę, pomagając sobie wzajemnie. Wiadomo że zdarzają się nie porozumienia, grzyty a nawet brak logistyki. Mimo to można poczuć coś wspaniałego.
W tym roku podczas Spotkania Młodych na Lednicy 2012 zdarzyło się coś co podkreśla bardziej te słowa. Tęcza - przez większość religii (także chrześcijańską) uznawana za połączenie Nieba i ziemi. Harcerze mieli dzień wcześniej swoją mszę nad brzegiem jeziora. Wtedy też pokazała się piękna tęcza - tylko dla tych którzy uczestniczyli we mszy. Czuć było w powietrzu to coś co przyciąga wszystkich - jedność, nie tylko między sobą ale i z Bogiem.
Jedność to jest chyba słwo które najbardziej oddaje to co dzieje się na Lednicy. Niezależnie od tego czy się jest w służbie porządkowej, medycznej, drogowej, liturgicznej czy jest się zwykłym uczestnikiem. Wtedy czuje się jedność z każdym. Wszyscy nagle jak za dotknięciem magicznej różdżki stają się braćmi i siostrami. Niezależnie od wieku czy narodowości. W jednym momencie znikają wszystkie różnice.
Jedność - słowo klucz. Wiem, byłem tam..
"Tedy rzekł Bóg: To jest znak przymierza, który Ja dam wam między mną i między wami i między każdą duszą żyjącą, która jest z wami, w rodzaje wieczne. Łuk mój położyłem na obłoku, który będzie na znak przymierza między mną i między ziemią. I stanie sie, gdy wzbudzę ciemny obłok nad ziemią a ukaże się łuk na obłoku: Że wspomnę na przymierze moje, które jest między mną i między wami i między każdą duszą żyjącą w każdym ciele; i nie będą więcej wody na potop, ku wytraceniu wszelkiego ciała. Będzie tedy łuk na obłoku i wejrzę nań, abym wspomniał na przymierze wieczne, między Bogiem i między wszelką duszą żyjącą w kazdym ciele, które jst na ziemi. Zatem rzekł Bóg do Noego: Tenci jest znak przymierza, którem postanowił między mną, i między wszelkim ciałem, które jest na ziemi."
- Ks. Rodzaju 12-17
http://raczek150.wrzuta.pl/audio/6kZhDgZxefC/siewcy_lednicy_-_bo_jak_smierc_potezna_jest_milosc
Siewcy Lednicy - "Pieśń nad Pieśniami" + wypowiedź o. Góry
--------------------------------------------------