nie komentujcie jakości, wiem..
fot. pani trener! :)
trochę spóźnione, ale napiszę podsumowanie 2013. no będzie krótkie, ale zawsze coś!
ostatnio przeglądałam kilka wpisów zachowanych na starym fbl, stare wiadomości. jejku ile się u mnie pozmieniało! czuję się jakbym była o 100lat do przodu, a nie tylko jeden rok. jeśli chodzi o jeździectwo, to średnio jestem z siebie dumna, nic takiego nie osiągnęłam. wręcz spieprzyłam kilka rzeczy, no ale pomińmy ten temat, bo zawsze się denerwuję jak o tym myślę. bądź co bądź było parę (poprawka *mnóstwo) cudownych chwil i te pierwsze pół roku było wspaniałe. co dalej, to pewnie połowa z was wie, a jeśli nie, to nie musicie wiedzieć, sprawa zamknięta i tyle.. no ale przedźmy dalej. testowałam dużo koni, żaden nie był idealny, a jak był to był chory. takie zżądzenie losu. ale widocznie ktoś tam na górze chciał, żeby przypadł mi Checki. i to chyba najlepsze co mi sę trafiło. jest kochany, niezastąpiony i mogę tak wymieniać setki przymiotników! powstała jakaś nić porozumienia, on jest bardzo ufny, widać że nigdy go żaden człowiek nie skrzywdził. dlatego też pewnie mi się tak dobrze z nim pracuje i ciągle idziemy do przodu. pod koniec miesiąca lub w lutym może uda nam się wyjechać do pobliskiej stajni na jakieś parkury, zobaczymy jak młody się spisze. będzie dobrze to może optymistycznie pod koniec lutego/początek marca pojedziemy jakieś niskie zawody. aktualnie mamy cudowną panią trener, z nikim się tak dobrze nie dogadywałam (no prawie z nikim..). mój dosiad jest lepszy z dnia na dzień i szczerze ujeżdżenie zaczyna mi się nawet podobać, ale tęsknię już za skokami..
a jeśli chodzi o te bardziej prywatne sprawy to chyba najważniejsza - nowa szkoła, gimbel. poznałam tu tyle pozytywnych ludzi, przyjaciół i dobrych znajomych. moje starsze kontakty "odżyły" z czego się cieszę.
chciałabym w tym roku trochę stabilizacji. męczą mnie pewne sprawy, te niepotrzebne kłótnie, wyzywanie. to nie jest miłe, szczególnie dla mnie, bo ostatnio jestem bardzo wrażliwa na te sprawy. niestety co do niektórych to nie dociera i chyba nigdy nie dotrze. a szkoda, bo mogło by być coś naprawdę fajnego, cóż nie mój wybór..
ogólnie mówiąc to i ja się zmieniłam, o 180'. nie jestem taka sama jak kiedyś. i pewnie już nie będę. brakuje mi tych starych czasów, nocowań, osób. ale było minęło, sama tego chciałam. cóż, może niektóre zmiany są i lepsze, ale niektórych to będę żałować jeszcze bardzo bardzo długo.
heh, no to chyba tyle. serdecznie dziękuję za uwagę, do usłyszenia! ;*
tęsknię..
Inni użytkownicy: ala539akowalczykxmajozazuzdorkarolinha922locze12345suzim7mamagermanygoajcpablito21322132
Inni zdjęcia: ... szarooka9325... maxima24133. atana... maxima24... maxima24... maxima24Kometka. ezekh114Mroczne miejsca. ezekh114... maxima24... maxima24