Popłoch, szał zakupów, nerwy, nerwy nerwy
żeby było smaczne, ciepłe, na czas,
żeby obrus był czysty a choinka pachnąca...
I już po ....
W takich momentach stawiam sobie podstawowe pytanie,
potrzebne były te nerwy?
Dzisiejsza wigilia była inna niż wszystkie... Bardzo wzruszająca,
smutna... Polało się dużo łez... Jakoś dziwnie się po tym wszystkim czuję...
Ten czas tak szybko biegnie... Nie nadążam za nim...
Dziś dużo telefonów z życzeniami od znajomych.
Bardzo zdziwił mnie fakt, że znajomi z liceum jeszcze pamiętają o moim istnieniu...