Gardło zdarte po środowym karaoke w Panopticum..
Papierosy, zimne piwo, babskie grono ..i przede wszystkim darcie się do "Pawia" i "Autsajdera" zrobiły swoje...
To był niesamowity wieczór,
podczas kiedy nasi mężczyźni pochłonięci byli grą w "ryzyko" w iście męskim gronie..
my oddawałyśmy się babskiej swobodzie...
Tak...ten wieczór był nam potrzebny... to nic, że paskudny DJ Kondziu nie znalazł dla nas Baby Reni Przemyk.... i tak było cudownie.. Czasem w miłości potrzebne jest pięć minut zapomnienia, izolacji w jakimś stopniu..to bardzo regeneruje, odświeża...
Jutro Rawa Blues...już nie mogę się doczekać....:)!
Chociaż to będzie troszkę inna Rawa niż wszystkie,
Damian musi przeprowadzić badania do licencjatu... Ciekawa jestem jak to wszystko wyjdzie...
Kolejny romski skarb...
kocham dzieci... w ich oczach nie ma jeszcze zepsucia, są prawdziwe, spontaniczne...nie wstydzą się okazywać swych emocji...to jest piękne...