Ulepiła jaskółka
pod moim oknem gniazdo,
jaskółka czarna
jak Cyganeczka.
Wskazywała nam dobre drogi.
Zamieszkała w stajniach i domach.
Zginęła w bagnach.
1951
Papusza
wspomnienia....
pomyśleć że już tydzień minął...
Tęsknię za tym gwarem,
za tą rodzinnością...piskiem dzieci...
jakoś tak smutno, że już nikt nie woła za mną "ciociu",
nikt nie podbiega z radosnym krzykiem, nikt nie podnosi rączek do góry ....
romskie dzieci są niesamowite, są zdolne, umuzykalnione,
zabawne...a przede wszystkich bardzo wylewne w swoich uczuciach...
może dlatego tak bardzo mi ich brakuje...
zabawne jak po 10 dniach spędzonych w romskiej osadzie może zmienić się sposób myślenia....postrzegania niektórych spraw...leczenia się z niezdrowych stereotypów, które potrafią tylko krzywdzić innych..