photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 17 SIERPNIA 2012

120.

 

Nabrałem śniegu w ręce i zacząłem formować kulkę. Nie, to nie miała być śnieżka. To część planu...

Dziewczyny postanowiły ulepić bałwana, ale nie pozwoliły mi się w to mieszać. Chociaż mam czas...

To cudownie patrzeć jak najważniejsze osoby w twoim życiu świetnie się dogadują. 

-Ej, Louis! Co się tak na nas gapisz?-zapytała Lottie.

-Jesteście urocze!-odpowiedziałem jej z uśmiechem. Przewróciła tylko oczami i wróciła do lepienia średniej kuli. Bliźniaczki zajęły się głową i szukaniem gałęzi na ręce i chyba kamyczków na oczy. To drugie chyba będzie trudniejsze to znalezienia ze względu na leżący śnieg. E tam, wsadzimy mu jako oczy dwie monety... Claudia wraz z Fizzy lepiły największą kulę. Wszystkie były całe w śniegu. Zrobiłem zdjęcie i prędko dodałem na twittera z dopiskiem Moje dziewczyny. Pewnie będą złe, ale co tam.

Moja śnieżka była już gotowa. Teraz tylko zrobić z niej kwadrat. A potem trochę odjąć tu, zrobić wgłębienie tu i mamy piękne, śniegowe serce. Twarde jak kamień.

-Patrz! Skończyłyśmy!-zawołała Phobe żebym zobaczył ich dzieło, które robiły jakieś poł godziny.

-Jest świetny!-pochwaliłem. Uwieczniliśmy go na zdjęciu. Zastanawia mnie fakt skąd miały marchewkę... A to małe złodziejki! Wybaczam... Stanąłem obok Claudii i spojrzałem w niebo-Patrzcie! Spadająca gwiazda! Szybkie życzenie!- Proszę żeby powiedziała tak. Spojrzałem na nią i uśmiechnąłem się szeroko cały czas trzymając lodowe serce w ręku.

-Pójdziemy do tej wielkiej choinki na środku parku?-zapytała Fizzy. Zgodziliśmy się i ruszyliśmy. Musiałem iść za nimi, bo przyczepiły się wszystkie po obu stronach do Dee. W sumie to mi tym pomogły. Przystanąłem na chwilę i sięgnąłem do kieszeni spodni. Małe, czerwone pudełeczko, a w nim pierścionek. Otworzyłem je i przyjrzałem się jeszcze raz świecidełku. Wyjąłem je i wbiłem w to ulepione serce. Wziąłem głęboki wdech i wydech.

-Idziesz?!-krzyknęła Daisy. Schowałem puste pudełko i pobiegłem do nich.

Staliśmy już pod tą wielką, pięknie przyzdobioną choinką. Robiła wrażenie. Podszedłem do niej.

-Piękna, prawda?-przeniosła wzrok z drzewa na mnie i uśmiechnęła się.

-Piękna...-powiedziałem i spojrzałem na jej ręce.-A ty chcesz być chora?-zapytałem zauważając, że nie ma rękawiczek.

-Przemokły.-wzruszyła ramionami.

-To nic...-będzie łatwiej, dodałem w myślach.-Wiesz, że cię kocham...-raczej stwierdziłem niż zapytałem.

-Też cię kocham.-uśmiechnęła się i przytuliła do mnie.

-A mogę ci zadać jedno pytanie?-odsunąłem ją od siebie i spojrzałem jej prosto w oczy. Skinęła głową. Wdech i wydech. Klęknąłem przed nią i zadałem to jedno pytanie:- Wyjdziesz za mnie?-wykładając na ręce lodowe serce z pierścionkiem.

Za sobą usłyszałem ciche piski sióstr, a ona stała nieruchomo z nieodgadnionym wyrazem twarzy.

 

Oczami Claudii.

 

Wyjdziesz za mnie? te słowa huczą mi teraz w głowie. Nie mam kontroli nad własnym ciałem, a głos w mojej głowie krzyczy, a nawet drze się TAK!.

Wdech i wydech.

Zimne łzy na policzkach, łzy szczęścia. Uśmiech na twarzy. Potrząsnęłam głową na zgodę i dodałam:

-Tak, Louis.-tego oczekiwał. Wsunął mi pierścionek na palec, wstał  i złapał moją twarz w dłonie, a następnie złożył na moich ustach namiętny i pełen czułości pocałunek.

-Kocham cię.-wyszeptał-Dziękuję...

-Kocham cię.-powtórzyłam patrząc mu głęboko w oczy,  w których teraz tańczyły iskierki szczęścia. Kawałek mojego życzenia się spełniło założyć szczęśliwą i kochającą się rodzinę z Louisem. Jeden mały kroczek dla naszej przyszłości.

-My też was kochamy!-usłyszeliśmy krzyki 4 dziewczyn. Uśmiechnęliśmy się do siebie i utopiliśmy  w grupowym, rodzinnym uścisku.

~*~*~*~*~

 

Wróciliśmy do domu tzymając się za ręce, a przy naszym boku szły siostry Tommo z wielkimi uśmiechami na twarzach. Lottie chyba była najbardziej szczęśliwa, bo to ona odkąd przyjechała truła Lou głowę. Chyba była dumna z brata.

Przekroczyliśmy próg i od razu najstarsza z dziewczyn krzyknęła:

-Louis oświadczył się Claudii!-i zaczęła skakać z radości. Zaraz w przedpokoju znalazła się cała zawartość domu w postaci ludzi. Moja mama i mama Lou spojrzały na nas prosząc o wyjaśnienia. Uśmiechnęliśmy się do nich szeroko, a te się rozpłakały i przybiegły nas przytulić. Potem przyjęliśmy gratulacje od zespołu i ich rodzin.

Jeden z najpiękniejszych dni mojego życia.

 

Komentarze

~ann JEEEEEEEEEEEEEEEJUUUUU JAKIEEE TO PIĘĘKNEEEE <33333 :'333
Zaczęłam skakać po pokoju ze szczęścia i wylałam na siebie herbatę ( kurde , trochę mnie parzy xd )
aż mam twarz mokrą od łez ( oczywiście ze szczęścia <33333 chociaż może po części z bólu po tej herbacie .. )
ALE CIĘ KOCHAM NORMALNIE JAK JESZCZE NIGDY <33333 teraz mam taki zaciesz że nie zasnę :33333
20/08/2012 0:01:29
imlouder Jeeeeeeeeeeeeeeeeeeej!
Awwwww! Jak mnie to cieszy! Btw. Biedna... Ała... Herbata boli...
Awwww! <33333 lecę do ciebie z chusteczkami!
Kocham! <33333 :D
20/08/2012 18:49:24

aureoola ojojjjjjjjj....jakie to piękne ;' )
Adii....teraz rycze przez cb ;D
Dawno juz przez cb nie płakałam :)
oczywiście to łzy szczęscia nieprzejmuj się ;)
jejciuuuuuuuuuu ....kocham te twoje wpisy *.*
Tak jak cb Kochammm.....kochamm....kocham..... <33333
I zgadłam ze oświedczyny oww...yeeee..... ;D
Czekam juz zniecierpliwiona na kolejny rozdział ;)
Jeszcze raz Kochammmm cie adiiii... <3333
17/08/2012 19:41:09
imlouder ojjj!
awww... lecę do ciebie z chusteczkami! <33333
Kocham cię! <33333 ;*****
:D
17/08/2012 20:44:06
aureoola dziękuje przydadza mi się ;**
Czekam na cb w Ostródzie <333
jc. bardziej <333
17/08/2012 21:27:53

xxonedirectiionxx aaaaaaaaaa ! i miałam teraz pięknego zaciesza
co to twoje opowiadanie ze mna robi ; ****
ohhhh boskieee rozdział ; *
taki romantyczny ehhh < 333
świeeeetny !
17/08/2012 16:15:07
imlouder aww. <33333
;***
dziękuję!
17/08/2012 20:43:16

Informacje o imlouder


Inni zdjęcia: Idealista downwardspiralŚlepowron slaw300:) dorcia27001412 akcentovaWIOSENNIE I RÓŻOWO xavekittyxLune chasienkaZnaki judgafZachód nad Okęciem bluebird11... maxima24... maxima24