photoblog.pl
Załóż konto
Dodano: 3 SIERPNIA 2012

114.

 

Oczami Nialla

 

Raka? Raka?! Czułem jak słabnę... Najważniejsza osoba w moim życiu choruje na raka... To dlatego ta blada i wychudzona twarz, dlatego ta chusta, te wszystkie tabletki, ten strach w jej głosie. Dalej trzymałem jej rękę. Poczułem łzy na policzku. Dalej siedzieliśmy w krępującej ciszy. Chyba powinienem coś powiedzieć...

-Emily... Dlatego odeszłaś?

Kiwnęła głową.

-Nawet nie wiesz jakie to było trudne... Zostawić wszystko co kocham, by dać wszystkim szczęście.

-Kochasz mnie jeszcze?-zapytałem pełen nadziei.

-A myślisz, że mogłabym przestać kochać kogoś najważniejszego w moim życiu, kogoś kto dawał mi poczucie bezpieczeństwa i miłość?-zapytała. Nachyliłem się nad stołem i pocałowałem ją w czoło.

-Dlaczego mi nie powiedziałaś?-zapytałem patrząc jej w oczy.

-Bo cię kocham, nie chciałam żebyś patrzył na mnie w taki stanie, nie wiedziałam czy wygram, a chciałam twojego szczęścia...-przerwałem jej pocałunkiem tym razem w usta, któremu się nie opierała.

-Bez względu na to co by się dalej wydarzyło kochałbym cię. Kocham cię, rozumiesz? Gdy nie było cię obok nie byłem szczęśliwy. Wiesz jak za tobą tęskniłem? Jak chciałem znów poczuć twoją bliskość? Jak chciałem usłyszeć twój głos?

-Dziękuję... Za te słowa...

-To sama prawda...-upewniłem. Wstałem i przytuliłem ją. Tak mi jej brakowało...

 

Oczami Harryego

 

Niall się nie zjawił więc ją spotkał. Tak właśnie miało być. Zrobiłem te zakupy i wróciłem do domu. Od razu udałem się do kuchni by odłożyć siatki, zdjąłem ciężkie ciuchy i udałem się do salonu gdzie cała reszta siedziała pod ciepłymi kocami i oglądali jakiś film. Po chwili wywnioskowałem, że to Step up 3. Wpakowałem się pod koc Caren i przytuliłem się do niej całując ją w szyję. Zaśmiała się cicho i musnęła ustami mój policzek.

-Gdzie podziałeś Nialla?-przerwał nam miłą chwilę Liam, którego miałem ochotę w tej chwili walnąć.

-Spotkał kogoś i postanowił z tym kimś porozmawiać.-oznajmiłem i poczułem na sobie wzrok Stelli. Wskazała oczami na kuchnię.-Chcesz gorącą czekoladę?-spytałem Enn na ucho.

-Z wielką chęcią.-uśmiechnęła się. Poszedłem do kuchni.

-Przyniosę nam ciastka-usłyszałem głos Stelli i niezadowolony jęk Zayna.-Przyniosę sobie ciastka...-i zaraz stała obok mnie.

-Wiesz?-zapytałem zdziwiony.

-Spotkałam ją wczoraj przed waszym powrotem.-oznjamiła.

-A ja dzisiaj w sklepie, dlatego zadzwoniłem po Nialla, prawdopodobnie spotkał ją w drodze i jednak porozmawiali. Nie wyglądała zbyt dobrze...

-Tak, też to zauważyłam. Jakaś taka blada i wychudzona. Jeśli była na diecie to Nialler ją zabije-uśmiechnęła się.

-Co z tymi ciastkami?-zawołał z pokoju Malik.

-Nie chciałeś!-odpowiedziała.-I nie przeszkadzaj mi jak flirtuję z Hazzą!-zaraz stało się to czego się spodziewałem.

-W czym mam ci nie przeszkadzać?-zapytał oburzony mulat wpadając do kuchni jak oparzony.

-W czyszczeniu filtra w czajniku, pomagałam Harryemu- wytłumaczyła, a ja zaśmiałem się cicho.

-Powiedzmy, że ci wierzę.-powiedział przyjaciel.-Kocham cię.-objął ją w talii.

-Ja ciebie też.-cmoknęła go w usta.

-Kochajcie się w sypialni.-skomentowałem.

-Nie taki zły pomysł...-stwierdził Zayn i poruszył znacząco brwiami.

-Może potem, teraz większą ochotę mam na te ciastka.-uśmiechnęła się do niego biorąc pudełko i udając się do salonu. Zaśmiałem się pod nosem.

-Zapamietam to sobie!-krzyknął za nią i udał się jej śladem, a ja za nimi z kubkiem pysznego napoju dla mojego Słońca. Podałem jej go i z powrotem zająłem miejsce obok.

-Dziewczyno Malika, zarzuć ciastko!-powiedział Lou siedzący z Claudią na przeciwległym fotelu do nich.

-Chłopaku Limonadey, spadaj! Sam sobie przynieś!-wytknęła mu język.

-Dziewczyno mojego kochanka Stylesa, przynieś mi coś słodkiego! Masz najbliżej!-powiedział Louis.

-Przepraszam, kogo?!-krzyknęła Claudia.

-Ale co? Przecież powiedziałem kochana dziewczyno Stylesa.-uśmiechnął się.

-Nie, nie powiedziałeś tak.-zmierzyła go wzrokiem.-Zdradasz mnie, i to z najlepszym przyjacielem...-udawała, że płacze.

-Harreh, chyba musimy im powiedzieć.-zwrócił się do mnie poważnie.-Bo widzicie... Ja i Hazza to...

-Louis! Jestem w ciąży!-wydarła się Dee. Wszyscy spojrzeliśmy na nią wielkimi oczami, a w szczególności Tommo.-Żartowałam, ale wasze miny były bezcenne...-zaśmiała się.

-Dzieci...-westchnął Liam.

-Fajnie by było mieć taką biegającą tu gromadkę.-stwierdziła Danielle.

-Chodziło mi o nich, że zachowują się jak dzieci.-sprostował Payne.-Ale ten twój pomysł też nie jest najgorszy.-przytulił ją i wyszeptał-Pomyślimy nad tym...-taa, siedziałem tuż obok niego.

-A co powiesz na to, że...-zaczęła mi Caren mówić na ucho.

-A nie możeszmy z tym jeszcze zaczekać?-spojrzałem na nią.

-Ile?

-Kilka miesięcy, rok?

-Przez rok nie mogę iść na spacer?-zapytała zawiedziona.

-Spacer?-powiedziałem zdziwiony.-Zmieniłem zdanie, chodź...-pociągnąłem ją za rękę. Ubraliśmy się i poszliśmy.

 

Oczami Emily

 

-... no i operację mam 12 stycznia.-skończyłam opowiadać o moim pobycie w szpitalu.

-Będzie dobrze, zobaczsz. Jestem przy tobie.-powiedział i pocałował mnie w głowę. Leżeliśmy na łóżku w moim pokoju, obejmował mnie ramieniem, a ja leżałam wtulona w niego z głową na torsie.

-A jeśli nie przeżyję?-zapytałam, a oczy znów mi się zaszkliły.

-Nawet tak nie mów. Wszytsko się uda, będę przy tobie...

-Ale wiesz, że jeśli operacja się uda to nie będę mogła mieć dzieci..?-zapytałam cicho.

-Zawsze można zostać rodzicem zastępczym i adoptować dziecko, które będziemy kochać jak swoje...-teraz to wgl. Się rozpłakałam.-Lily... Proszę, nie płacz...-pomasował mnie po plecach.-Kocham cię.

-Też cię kocham, Niall, ale to jest trudne...

-Wiem. Dla mnie też, nawet nie wiesz jak bardzo. Ale teraz już mam cię przy sobie i jest mi lepiej...

Rozdzwonił się jego telefon. Westchnął ciężko.

-Odbierz, może to coś ważnego...

-Nie może być nic ważniejszego od tego, że jesteśmy znów razem...-splótł razem nasze dłonie. 

 


nie wiem kiedy następny...

Pozdrawiam!

 

Komentarze

xxonedirectiionxx piękny, cudowny, świetny i nie wiem jaki jeszcze ; ***
04/08/2012 12:40:48
aureoola ojoj znów się popłakałam ;'( ale to jest piękne i wzruszające :'( Adiii... jak ty to rb ze tak pięknie piszesz te wszystkie opowiadania ?!!! ;* aw....Kocham <3333 Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział ;****
03/08/2012 23:25:07
~ann O jejciu jejć < 3333 jakie to pięęęęękneeeeee < 33333 jak Cię kiedyś spotkam to Ci obiecuję że Cie wyściskam za te przewspaniałe, zajekurrdebiste rozdziały noo : 333 <33333
03/08/2012 16:01:15
imlouder dziękuję!
wyściskam cię za te wszystkie miłe komentarze! <33333
03/08/2012 17:24:21

Informacje o imlouder


Inni zdjęcia: O świcie slaw300:) dorcia2700*** ostatniepowitanieCRESCENT MOON VIBES xavekittyx*** ostatniepowitanie*** ostatniepowitanie*** ostatniepowitanie*** ostatniepowitanie*** ostatniepowitanie*** ostatniepowitanie