O sobie: Świat skończył się w momencie, gdy 23.10.1996 o godzinie 5:55, wytoczyłam sie z pochwowej zjeżdżalni asekurowana przez pępowine i rozdarłam mordę po raz pierwszy w życiu.
Nie lubie pisać o sobie, bo czuje sie wtedy jak narcyz.
Nie wiem też jakich informacji o mnie oczekujecie.
Może takiej, że śmieje się ze wszystkiego i wszystkich.
Śmieszą mnie ludzie, ich zachowania, wszystko dookoła i wszystko staram opisać po swojemu.
Nie należy jednak brać wszystkiego na poważnie, jestem po prostu złośliwym szydercą.