Staram się, ale nic mi nie wychodzi! Jestem tak strasznie na siebie wściekła. Chcę, ale nie potrafię. Tęsknie tak bardzo za tym wszystkim i wszystkimi. Co najgorsze, że nie ma osoby, której naprawdę mogę zaufać i powiedzieć jak się w tym momencie czuję..Osiągnęłam maksymalny poziom porażki i żenady. Nic już nie będzie takie same. Chwila załamania norma, ale czasem trzeba upaść, by wstać dwa razy silniejszym :)